Giant2018testy02

W samym środku lata, Giant Polska zaprosił Nas na prezentację kolekcji przygotowanej na sezon 2018. Internet od jakiegoś już czasu plotkował na ten temat, więc byliśmy bardzo zainteresowani. Finalnie nowości było tyle, że o mały włos zabrakło by nam czasu na jazdy testowe ;)

Team29er

Giant jest jedną z największych i najbardziej popularnych, rowerowych firm na świecie. Kto nie kojarzy, niech spłonie ze wstydu. Tajwański gigant również w 2018 nie zwalnia tempa. Mieliśmy możliwość nie tylko obejrzenia wielu nowych konstrukcji, lecz także przetestowania części kolekcji (tej najbardziej agresywnej) na Górze Kamieńsk.

Według nas, najbardziej wyczekiwaną premierą był oczywiście zupełnie nowy ...

Anthem 29

Giant Anthem 29 02

Tylko dla możliwości zobaczenia oraz krótkiej przejażdżki na karbonowym Anthemie Advanced, jeden z redaktorów Team29er, gotów był poświęcić rodzinną, wolną od ścigania niedzielę ;). Na fali powstałej fascynacji, Ryszard poświecił cały oddzielny artykuł, do którego odsyłamy tutaj. Idźmy zatem do kolejnej nowości "na plus" ...

XTC Advanced 27.5+

Dotychczasowa flagowa linia ścigaczy XC, rozszerzyła się o dwa nowe modele na średnim lecz plusowym kole. W zamyśle producenta otrzymujemy rower uniwersalny. Efektywną maszynę XC oraz przygodowego ścieżkowca. W pełni karbonowa rama, w regulowanymi hakami tylnej osi, z powodzeniem przyjmie koło 29" ze standardową gumą.

GiantXTCAdvanced275pWersja XTC Advanced 27.5+ 1 wyposażona jest w amortyzator Fox 34 o skoku 120 mm pod piastę boost, osprzęt 1x12 SRAM GX i koła Giant GE35 obute w opony Maxxis REgon+ 2,8". Tańsza "Dwójka" dostała widelec RockShox Judy Gold, napęd SLX 1x11 od Shimano oraz identyczne koła.

GiantXTCAdv2
Fathom 29 GE

Ta grupa, nowoczesnych, aluminiowych ścigaczy XC, zadebiutowała w kolekcji 2017. W przyszłym sezonie dostępne będą również dwie specyfikacje. Droższa - FATHOM 29ER 1 GE, wyposażona została w amortyzator RockShax Reba RL, napęd 1x12 Sram GX oraz koła Giant XC-2 Disc 29". Nieco bardziej budżetowa wersja, oprócz stonowanej kolorystyki, dostała widelec Judy, osprzęt Shimano Slx i te same koła. Sztućce w obu modelach trzymają szerokie piasty boost.

GiantFathom291ge

Trail/Enduro

2018 rok to przełomowy czas, gdyż stare ramy zupełnie odchodzą w zapomnienie. Doczekaliśmy się zupełnie nowych konstrukcji, których jedną z głównych zalet jest oś w standardzie boost. Nareszcie. Sprawdzony system zawieszenia Maestro z wirtualnym punktem obrotu przechodzi niewielkie zmiany. Otrzymujemy nowe mocowanie dampera Trunnion oraz w modelach Reing pojawia się kompozytowe ramię waha. Z tego co nami wiadomo w temacie dalszych zmian, również regulowane sztyce przeszły swój lifting, dzięki czemu mają zniknąć wszelkie dotychczasowe bolączki. Wszystkie maszyny nie posiadają też dętek. Koła i opony są od razu gotowe do zalania płynem uszczelniającym, który dostajemy w pakiecie z rowerem. Elementy takie jak sztyca, siodło i kokpit w praktycznie każdym z rowerów, stanowią komponenty własne Gianta.

Do rzeczy, jak to wszystko wygląda? Według mnie wszystkie rowery prezentują się naprawdę dobrze w swoich nowych barwach, zresztą oceńcie sami.

Aluminiowych przedstawicieli segmentu trail udało nam się naliczyć aż 4.

Najwyżej plasowany Trance 1 GE otrzymał 12-rzędowy napęd Sram GX Eagle, amortyzator Fox 34 Float Performance Elite 150mm, damper FIT4 oraz hamulce Sram Guide RS.  Cena: 13 999 zł.

GiantTrance1GE

Trance 2 Napęd 1x11 Shimano SLX, podobnie zresztą jak hamulce, amortyzacja nadal z logiem Foxa, jednak z nieco innymi napisami, przód: Rhytm, tył: Grip. Cena: 10 999 zł.

GiantTrance2

Trance 3 i 4 to nieco bardziej przystępne cenowo propozycje. Oszczędności da się oczywiście zauważyć w osprzęcie. Amortyzacja pochodzi tym razem od Suntour’a, zaś napęd czy hamulce to już bardziej podstawowe modele Shimano. Plusem jest obecność regulowanych sztyc w najbardziej ekonomicznych modelach. Cena: odpowiednio 8 999zł i 7 999 zł.

Karbonowych maszyn jest jedynie o jedno oczko mniej, jednak na prezentacji odnaleźliśmy tylko 2 z nich. Rama Trance’a została wykonana z kompozytu węglowego, podobnie jak ramię wahacza, jednak tylny trójkąt to dalej aluminiowa konstrukcja, szkoda. Ci co ubolewają nad niedostatkiem karbonu, na otarcie łez otrzymają węglowe obręcze.

Trance Advanced 0 to jedyny  ścieżkowiec z napędem X01 Eagle, niestety nie ze złotą powłoką. Zawieszenie tym razem Rock Shoxa. Mamy duet Pike + Super Deluxe. Hamulce Sram Guide RSC. Cena nieco zaporowa: 31 499 zł.

GiantTranceAdv0

Trance Advanced 1 to bardzo podobna maszyna do zerówki. Niewielkie różnice w napędzie- GX zamiast X01. Pomyślano o zwolennikach zawieszenia Fox’a, szast prast i mamy dwa Floaty. Cena 19 999 zł.

GiantTranceAdv1

Przechodząc do rowerów do cięższych zadań. Giant Reign to typowe maszyny z zacięciem enduro. W modelu 2018 została jeszcze bardziej wydłużona baza kół. Czyli w dół możemy pikować jeszcze szybciej od nowego sezonu.  Rama posiada skok 160mm i umożliwia montaż także sprężynowych amortyzatorów (na potwierdzenie model SX). Gama Reignów bazuje głównie na aluminiowych ramach.

Reign 1 to według mnie najładniejszy sprzęt, biorąc pod uwagę praktycznie całą kolekcję Gianta. Neonowy, czerwony kolor prezentuje się genialnie. Od razu mamy + 10 do lansu na szlaku. Patrząc na osprzęt jest też naprawdę dobrze. Zawieszenie to duet Rock Shoxa z nowym Lyrikiem i metrycznym Super Deluxe, napęd 1x12 Sram DX, koła DT Swiss E1700, hamulce Sram Guide RS.

GiantReign1

Reign 1 to rower, który od razu chciałoby się zabrać ze sobą. Rowerów niestety nie rozdawano, jednak była niepowtarzalna okazja pojeździć na nich na Górze Kamieńsk. Wybór był oczywisty, w pierwszej kolejności chwytam Reign 1. Wrażenia z jazdy? Jeździ to, podobnie jak wygląda. Czyli rewelacyjnie. Cena adekwatna: 20 499 zł.

Giant2018testy

Reign SX, to jedyna maszyna enduro wsparta na sprężynowym damperze. Podobnie zresztą jak w zeszłorocznej kolekcji. W porównaniu do Reigna 1 otrzymamy nieco biedniejszy amortyzator (Lyric 170mm) oraz napęd 1x11 SLX. Cena: 16 999 zł.

GiantReignSX

Reign 1.5 GE to jedyny model oparty na pełnym zawieszeniu Fox’a. W napędzie i hamulcach znów rządzi Ameryka (GX + Guide RS). Cena: 14 799 zł.

GiantReign15ge

Reign 2 GE. Model najbardziej ekonomiczny. Czy oznacza to słaby osprzęt? Absolutnie nie. Zawieszenie oparte na produktach Rock Shox (Yari + Deluxe), napęd i hamulce to grupa SLX. Cena: 11 999 zł.

 GiantReign2

 Giant Conduct

Giant postanowił zreformować kolarstwo szosowe. Reforma dotyczy hamulców, a konkretnie hamulców tarczowych. Pomimo dopuszczenia ich do użytkowania podczas wyścigów, konserwatywne szosowe środowisko pozostaje sceptyczne. Więc tajwański tygrys, chce ich zajść od ... dołu.

GiantConduct001

Giant Conduct to rozwiązanie, które pozwoli dowolne klamko-manetki szosowe połączyć z wydajnymi, hydraulicznymi, hamulcami tarczowymi. Produkt ma być w oferowany przystępnej cenie, aby być osiągalnym dla jak największej liczby amatorów i początkujących zawodników. Osobiście uważam ze to dość chytre ;)

GiantConduct002

Hamulce Conduct doskonale wpisują się w grupę rowerów "przygodowych" czyli

AnyRoad Advanced oraz AnyRoad

Gravel Gianta dzięki charakterystycznym kształtom ramy niemal rzuca się w oczy. W nowym sezonie dostępne będą dwa modele na ramie z włókien węglowych - Advanced oraz dwa z ALUXX.

AnyRoad Advanced wypiera z kolekcji wersję CoMax, którego rama wykonana była z kompozytu włókien węglowych i szklanych. Do ultralekkiej ramy, w specyfikacji GE zamontowano napęd Shimano Tiagra w konfiguracji 2x10, hamulce tarczowe hydrauliczne Conduct oraz koła S-X2 z oponami GIANT CrossCut Tour 2 (700x30, Tubeless). Model Advanced 1 otrzymał napęd 2x11 Shimano 105 i mechaniczne tarczówki TRP Spyre-C.

 GiantAnyRoadAdv1

Aluminiowy AnyRoad 1 GE również otrzymał hamulce hydrauliczne Conduct oraz napęd 2x10 Shimano ST-R4700. Tańsza "dwójka" hamuje przyzwoitymi mechanikami TRP Spyre-C, a napędzana jest przez Sorę 2x9.

Giant Tubeless

Wykorzystując swój potencjał, czołowego wytwórcy w branży rowerowej, Giant postanowił ucywilizować system bezdętkowy i sprowadzić go to poziomu jaki od lat istnieje w branży samochodowej. Wszystkie powyżej prezentowane rowery są fabrycznie pozbawione dętek. Przyszły właściciel musi tylko opony zalać uszczelniaczem. Oczywiście marki Giant :) Aby móc brać pełną odpowiedzialność za wygodę użytkowania oraz bezawaryjność, producent oferuję wszystkie elementy bezdętkowej układanki. Tak więc mamy: opony zarówno terenowe jak i szosowe, koa  zaworki w różnych długościach a nawet przedłużki oraz taśmy uszczelniające. Sam proces osadzania opony wymaga konkretnego "strzału powietrza". Oczywiście ideałem jak kompresor (niestety w warunkach domowego warsztatu kłopotliwy), ale sprawna pompka warsztatowa wespół z wprawą operatora również może sobie poradzić. Tajwański producent proponuje natomiast coś pośredniego -  Giant Tank Control.

GiantControlTank

 

Zbiornik wyposażony został w zawór bezpieczeństwa 200 psi, czyli "sztrzał" można oddać raczej konkretny ;) Cenowo się to prezentuje w 269 zł, a przewaga nad kompresorem jest taka, że można go użyć z dala od gniazdka elektrycznego. 

Licznik NEOS TRACK

To urządzenie, zanim trafiło do oferty było testowane przez zawodników zawodowej grupy Sunweb i finalnie zebrało pozytywne recenzje. Cóż zatem oferuje?

GiantNeos01

 

Neos został wyposażony w bardzo czuły odbiornik GPS, dzięki któremu szybko “łapie” satelity. Duży, 2.6” (66.1 mm) wyświetlacz LCD z matową, antyrefleksyjną powłoką, jest w stanie pokazywać ogromną ilość danych. Dzięki możliwości wczytania śladów, licznik pozwala na zaplanowanie a następnie nawigację w podczas rowerowej eksploracji nowych terenów. Możliwość synchronizacji z oprogramowaniem treningowym (np. TrainingPeaks, Golden Cheetah, Strava) czyni z Neosa efektywne narzędzie, kontroli postępów, że o wsparciu w zakresie autopromocji w “social media” nie wspomnę ;) Bateria pozwala na 33 godziny pracy, co jest jednym z najlepszych wyników na rynku. Klasa wodoodporności - IPX7, a oferowane protokoły łączności to: Bluetooth smart 4.0, WiFi i oczywiście ANT+.
GiantNeos02Na koniec cena na poziomie 899 zł może uczynić go “Garmin killerem”.

Słowem zakończenia

Sezon 2018 proponowany przez Giant Polska znajdujemy nawet interesującym ;) Nasza ciekawość wstępnie została zaspokojona. Teraz pozostaje nam czekać (cierpliwie lub mniej cierpliwie) na to, aż kolekcja zaczynie spływać do sklepów. Moimi (Artur) typami: są hamulce Conduct, w które ubiorę swojego gravela oraz nowy Trance, który mi na zjazdach szeptał : "Old man can fly ..." ;)

Bartosz Bidas, Artur Drzymkowski

 

 Tagi Giant, prezentacja rowerów Giant, Anthem 29, XTC Advanced 27.5+, Fathom 29 GE, rowery enduro, Trance 1 GE, Giant Reign, Giant Conduct