RELACJE Z IMPREZ

Skarzysko 20106

Cykl Mazovia po raz kolejny zawitał w "góry". Tym razem prawdziwe MTB przeniosło się z mazowieckich pól do Skarżyska. Cezary Zamana najwyraźniej poważnie potraktował uwagi uczestników Mazovii dotyczące zbyt łatwych i oklepanych tras na Mazowszu i stworzył edycję "górską" - konkretnie 3 maratony: Szydłowiec, Skarżysko oraz Kraków, które mają nawet swoją odrębną klasyfikację dla najlepszego górala.

 

Michał Śmieszek

Add a comment

Wieliszew 24h00002

Maratony 24h to zupełnie inna bajka. Rządzą się swoimi prawami i mają zupełnie inna atmosferę - raczej niespotykaną na tradycyjnym maratonie rowerowym. W Polsce po raz pierwszy organizacji takiego wielogodzinnego wyścigu podjął się w 2006 roku Cezary Zamana. O przygotowaniach i specyfice można by napisać dłuugi artykuł - zainteresowanych odsyłam na forum Mazovii poświęcone "dwudziestuczterem godzinom".

 

Michał Śmieszek

Add a comment

piech 3

 

Kolejna edycja Bikemaratonu w Piechowicach odbyła się 19 czerwca i była jednocześnie czwartą eliminacją Pucharu Polski w maratonach MTB. W związku z tym na starcie stawiła się cała czołówka krajowa MTB, a ogółem wystartowało ponad 800 zawodników. Ta edycja w zestawieniu z pogodą ostatnich tygodni i ciągłych opadów deszczu nie zapowiadała się na łatwą i bez niespodzianek na trasie. Także wstępne relacje z objazdu tras sugerowały, że ostatni kilkukilometrowy odcinek przed metą jest praktycznie nie do przejechania z powodu bardzo dużego błota.

Add a comment

chod1

Nadeszła wiosna, czas rozkwitu nie tylko przyrody, ale i maratonów. Jako, że nie mogliśmy się doczekać pierwszego startu, wybór padł na Murowaną, niestety tragiczne okoliczności przesunęły granicę naszej cierpliwości o kolejny tydzień. 25.04.2010 – pierwsza edycja cyklu Skandii, oczywiście w Chodzieży.

 

Add a comment

wapid1

Po przełożeniu z powodu powodzi maratonu w Wieluniu przyszła pora na malowniczo położony, z pięknymi widokami, kurort Polanicę Zdrój. Sobota, 5 czerwca – po wielodniowych opadach deszczu to pierwszy ciepły i słoneczny dzień, ale nie ma się co łudzić, że w lesie nie będzie błota i wody. Już sygnały od organizatora i miejscowych bikerów mówią o sporych ilościach lepkiej mazi. Polanica wita uczestników pięknym słońcem na obiekcie MOSiR i opłatą parkingową w wysokości 10 zł, na co gremialnie złorzeczą prawie wszyscy zmotoryzowani uczestnicy. Czas na krótkie rozeznanie obiektu i przygotowanie z rozgrzewką przed startem. Tegoroczną trasę zmieniono w celu wyeliminowania wąskich gardeł z roku ubiegłego na rzecz asfaltowo-brukowych uliczek prowadzących do wjazdu na leśne trakty. Pozwoliło to tradycyjnie rozciągnąć i posortować stawkę. Cały czas pod górę, prawie 12 km. Podłoże jest twarde, wiec błotko jest bardziej brudzące niż utrudniające jazdę. Monotonna i nudna jazda pod górę nie wskazywała nic na czekające dalej atrakcje. Po punkcie żywieniowym i rozjeździe dystansów nastąpił etap „niby” zjazdu do mety.

 

Add a comment