http://www.test.rowery650b.eu/images/stories/news/amortyzatory/Rock%20Shox/RockShox.png

To nie spóźniony prima aprilis! Za odkurzanie starych, ale jarych amortyzatorów zabrał się Rock Shox. Obiektem westchnień kobiet i mężczyzn z żółwiem pod koszulką i kaskiem "full face" stanie się na powrót jeden z najsłynniejszych modeli - RS PIKE! Teraz także w wersji 29"!

Michał Śmieszek

Kto, w najlepszych czasach panowania Rock Shox'owej "dzidy" nie chciał mieć tego sztućca w swoim 26 calowym jednośladzie, zwłaszcza takim do wygłupów, latania po kamieniach jak telewizory, bandach, hardkorowych ścieżkach? Chyba nie ma takich, bo Rock Shox Pike był jednym z amortyzatorów pod hasłem "must have". Sztuciec zadebiutował w 2005 roku, czyli w epoce, gdy 29ery jeszcze wspinały się po drabinie na dywan. Oprócz 140mm ugięcia i 20mm sztywnej osi, na dzień dobry oferował swoim właścicielom spod znaku enduro i dirtu, doskonałe połączenie niskiej masy, sztywności, i wysokiej kultury pracy w trudnych warunkach.

No a potem mądre głowy zadecydowały o przejściu Pike'a na emeryturę lub też do lamusa. Na szczęście na niedługo. Dominacja Foxa w segmencie enduro/all mountain najwyraźniej nie daje spać amerykańskiemu koncernowi SRAM. Cały czas to samo...CTD i CTD. Rezurekcja Pike'a była konieczna. Ale to już nie ten sam gość, co kiedyś. Znacznie nowocześniejszy i lżejszy, dzięki czemu ma zdeklasować lisie amorki o skoku 140-160mm.

Nowy, odrodzony Pike pojawi się od razu w trzech obowiązujących obecnie rozmiarach 26, 27,5, oraz oczywiście 29". W dwóch pierwszych przypadkach będzie dostępny w wersjach o skoku 150-160mm. Niestety, ktoś uznał, że "160 milimetrów szczęścia", to jednak zbyt dużo radości dla bractwa dużej kiszki, dlatego na tą chwilę maksymalne ugięcie ograniczono do 14cm. Amerykandźańskie wróble ćwierkajom, że jeśli "rynek" będzie wystarczająco głośno domagał się 20 milimetrów więcej, to "no problem, my friend".  29-tkom poskąpiono także zewnętrznej regulacji skoku "Dual Position Air Spring". Natomiast żaden Pike nie będzie miał możliwości zwiększenia lub skrócenia go poprzez przekładanie tulejek. Finito!

The new Pike 2The new Pike 1

Nie dość, że ugina się od cholery i ciut ciut, że jest sztywny jak Lyrik, to jeszcze ma być tak lekki jak Revelation, czyli zirka about 2kg. Jeśli to fakt autentyczny, to Lis ze swoim ekstra "tłuszczykiem" pójdzie się...do swojej nory. Co trzeba było zrobić, aby osiągnąć tak spektakularne wyniki? Na pewno zaprzedać duszę cyfrowemu diabłu potrafiącemu pięknie zaprojektować nowe lagi, koronę i bebechy. Standardem będzie sterówka o powiększonej średnicy (tapered) oraz przeprojektowana oś Maxle Lite 15x100mm. Nota bene teraz ten drobny element wygląda naprawdę elegancko. Poza tym czeka na nas cała lista zmian, mniejszych i większych.

maxle lite

Wyjątkowo niską masę udało się osiągnąć także dzięki zaprojektowaniu nowych dolnych goleni, które są asymetryczne. Po stronie "bez sprężyny", gdzie nie potrzeba dodatkowej, wewnętrznej przestrzeni odlew jest "delikatniejszy". Dieta nie ominęła słynnego wzmocnienia "Power Bulge" w okolicach tulei ślizgowych. Od strony tarczy bulwa ciągnie się od góry aż do mocowania zacisku, podczas gdy po przeciwnej stronie jest ona 40mm krótsza.

Zmieniono uszczelki na takie, które nadadzą Pike'owi czułości Bombera - olej będzie teraz swobodnie smarował lagi. Swoją drogą zrezygnowano także z super śliskiego wykończenia górnych goleni "Black Gold", które można spotkać w modelach specjalnych serii "black box", na rzecz klasycznego czarnego anodowania. Trochę szkoda, ale ekonomiści z RS twierdzą, że szlachetna powłoka jest po prostu zbyt droga w masowej produkcji.

New charger damper 1

Sercem, albo raczej "płucami" nowego amortyzatora ze stajni Rock Shox jest innowacyjny kartusz "Charger", który jest bezpośrednią odpowiedzią na konkurencyjny system Foxa - część osób z resztą twierdzi, że oba mają wiele wspólnego. Projektanci RS twierdzą jednak, że ich najnowsze dziecko oferuje o wiele więcej ustawień, co w przypadku tak specjalistycznej konstrukcji jest nierzadko kluczowym elementem poprawnej pracy w danych warunkach terenowych. Oklepane, ale prawdziwe. Z drugiej strony zbyt skomplikowany system może być piętą achillesową szczególnie, jeśli do pracy zabierają się nowicjusze. Dlatego mając na względzie dobrostan swoich klientów, Rock Shox zamierza poważnie zaangażować media elektroniczne w tym serwisy społecznościowe w celu wytłumaczenia ludziom "o co kaman z tą nową dzidą i tym całym czardżerem".

New charger damper

Całkowicie uszczelniony kartusz zawiera w sobie wytłaczany gumowy "pęcherz", który wypełnia się olejem podczas ruchu goleni. Takie rozwiązanie pozwala utrzymać jednolitość konstrukcji, tym samym zapewnia, że powietrze nie wymiesza się z olejem nawet podczas szybkich i ostrych zjazdów. Co więcej, kolejnym atutem jest wyjątkowo długi czas między kolejnymi przeglądami - aż 200 roboczo-godzin. Innymi słowy, odnosząc to do naszej rzeczywistości i używając wojskowej terminologii - "Fire and Forget".

A ile to będzie kosztować i kiedy premiera? Nowy Pike pojawi się w maju 2014 i trzeba będzie wyłożyć za niego od 980USD do 1085$. To nas nie cieszy. Cieszy zaś poszerzenie oferty amortyzatorów 29 z dużym skokiem. Widać, że jeszcze są na tym świecie projektanci i marketingowcy, którzy dostrzegają niewykorzystany potencjał tkwiący segmencie "ścieżkowym" i enduro. Czyżby rok 2014 miał stać pod znakiem właśnie tego typu jednośladów na dużym i średnim kole? Wszystko na to wskazuje.... :)

 

Tagi Rock Shox, Pike, The Charger, amortyzator 29, amortyzator o dużym skoku, duży skok, dobry amor do enduro, wyczynowy widelec enduro, all mountain