http://www.test.rowery650b.eu/images/stories/news/Rowery/Alma%202014/Alma1.jpg

- "Ljuk, posłuchaj, obi tak to robi, że moc zawsze będzie z Tobą, 

- "Ale Tatinku, księgi Orbei mówią, że w tym sezonie "Moc jeszcze nigdy nie była tak subtelna"! Co mam robić!

- Ljuk, zaciśnij zwieracze, przywdziej czerwoną, karbonową apaszkę i depnij w pedały!

Michał Śmieszek

W trakcie największych targów rowerowych niusy spływają jak z woda z cebra...Dziś o swoich cudownych i gorących jak hiszpańska mucha, nowościach poinformowała Hiszpanka, niejaka Alma. Otóż...w sezonie 2014 tamtejsze 29ery będą "cztery razy cztery".

Z Almą znamy się wyjątkowo dobrze...parę sezonów wstecz mieliśmy przyjemność sprawdzić na własnych nogach, co oznacza iberyjska jakość i pomysł na 29era. Nie ma się co oszukiwać, ten jednoślady są bardzo charakterystyczne pod wieloma względami. Jedni je kochają, drudzy nienawidzą, a trzeci tolerują. Jak w życiu...nie ma ideałów, nawet jeśli z reklam płynie inna muzyka.

Niemniej Hiszpanom należy się szacunek za ciężką pracę, której efektem jest nowa, jeszcze lżejsza, jeszcze sztywniejsza i nadprzestrzenna rama. Orbea znalazła się w gronie producentów, którzy rezygnują z utrzymywania aż trzech rozmiarów kół w przypadku topowych modeli. Z tego powodu w przyszłym sezonie "rozmiarówka" skurczy się do zaledwie 5 modeli, z których trzy będą poruszać się na dużym kole 29", dwa pozostałe "przesiądą się" na średnią kiszkę 650B.

Alma1

Taki zabieg wymagał podjęcia bardziej radykalnych posunięć konstrukcyjnych niż tylko dopasowanie ram do średniego koła. Przypomnijmy, że w 2011 roku z taśm produkcyjnych zjechała pierwsza karbonowa Alma należąca do drugiej generacji. Orbea stosuje od początku monolityczne formy, dzięki czemu produkt końcowy jest sztywny, lekki i mocny. W sezonie 2014 technologia się nie zmieni, zmieni się zaś kopyto na bazie którego powstaną dwie wersje: ścigancka  OMR - "Orbea Monocogue Race" oraz ekonomiczna - OMP - "Orbea Monocoque Performance".

Nowa Alma w nowej formie składa się z trzech segmentów: przedniego trójkąta ramy i dwóch elementów tylnego trójkąta, w celu zapewnienia optymalnej wagi, sztywności  i komfortu. Zdaniem inżynierów obie wersje są tak samo sztywne i pancerne, choć różni je masa. Długotrwałe testy, między innymi na zawodach XC sprawiły, że firma jest tak pewna odmienionego roweru, iż jako jedna z niewielu udziela dożywotniej gwarancji na pierwszego właściciela.

Alma2

W pierwszym akapicie wspomnieliśmy, że nowa Alma będzie "cztery-razy-cztery". O co kaman? Hiszpanie skorzystali z terminologii samochodowej, choć na szczęście nie postanowili uszczęśliwić nas napędem elektrycznym na obie osie. Zamiast tego klient ma zagwarantowaną pełną kontrolę trakcji na każdej nawierzchni. Jak to możliwe? My sami jesteśmy pod wrażeniem tego stwierdzenia i jeszcze nie wpełni ogarniamy temat, niemniej projektanci z Orbei twierdzą, że wystarczy raz rzucim okiem na przedni i tylny trójkąt ramy, aby dostrzeć 4 wspólne punkty zamiast spodziewanych 3, co ich zdaniem wydatnie przyczynia się do niesamowicie lepszej pracy ramy, wyróżniającej ją spośród konkurencji.

Alma3

Jeśli wierzyć reklamie, sztywność wzrosła aż o 15% w stosunku do poprzedniego modelu. Opisowo: jak przypadkiem Radek Rękawek usiądzie na Almie i depnie w pedał, to reszta stawki poczuje swąd palonego sprzęgła. Poprawiono także geometrię - inne ukątowanie i wymiary ramy pozwoliły przesunąć niżej punkt styku rury górnej i podsiodłowej, co zapewnia efektywniejsze pochłanianie drgań.

To nie jedyne zmiany wpisujące się w koncepcję Wielkiego Koła Orbei. Oprócz kątów zmieniono wysokość mufy suportu, która obecnie powędruje do góry, a także skrócono mostek. Co to da?  "Yamamoto Banzai!", czyli jeszcze bardziej atakującą pozycję niż w zwykłych ściganckich maszynach. 

Alma5

Na sam koniec wiatru zmian została do przedstawienia koncepcja "Stack & Reach" (prawie jak Starsky & Hutch). Otóż, jak powiedziałem na wstępie, uwzględniając przeprojektowaną geometrię Orbea zrezygnowała z utrzymywania 7 rozmiarów ram Alma 26 i Alma 29 na rzecz 5 rozmiarów nowego modelu, które będą dostosowane do różnej maści golinogów XC.Geo wzrasta liniowo wraz z rozmiarem ramy. W efekcie S-ka i M-ka dostępne są na kołach 27.5, jedna M-ka już na kole 29", a największe rozmiary L i XL wyłącznie na wielką kichę. Łatwo i przejrzyście...Orbea też uwierzyła, że "wielkość ma znaczenie" i czym większy tym lepszy.

Alma4

Pogadaliśmy sobie o cyferkach. Czy oprócz nich coś jeszcze nas czeka? Tradycyjnie ramy Orbei posiadają system DCR, czyli Direct Cable Routing, czyli po naszemu: "Bezpośredni Prowadzenie Przewodów". W sezonie 2014 pancerze, linki i przewody zostały jeszcze lepiej i precyzyjniej poprowadzone i schowane wewnątrz karbonowej skorupy. W standardzie oferowana jest wewnętrzna ochrona linki - układ napędowy. Nie uwierzycie, ale zyskano aż 50g! Oprócz tego w nowej Almie znajdzie się miejsce dla taperowanej główki, łożysk Press Fit, gniazda hamulca PM. Nowością, rzadko jeszcze spotykaną u reszty świata będzie przystosowanie ramy pod montaż systemu napędowego Di2. Więcej info na temat nowej kolekcji znajdziecie na www.orbea.com! Niech subtelna moc będzie z Wami!

.....A łyżka na to: NIEMOŻLIWE!

 

Tagi Orbea, rowery OrbeaOrbea, ramy karbonowe, rowery XC, jaki rower do XCM, Alma 29er, Orbea Alma 29er, koła 650B, Orbea katalog, rowery HT, Alma 29er opinia