http://www.test.rowery650b.eu/images/stories/news/kola/novatec%2013/beben.jpg

Najczęściej firma znana i powszechnie wybierana, a raczej jej produkty, jest z powodu jakości, co pozwala osiągnąć status kultowości. W przypadku tajwańskiego producenta nie do końca właśnie tak to działa, choć powoli, krok po kroku zdaje się piąć w górę

Mateusz Nabiałczyk

Pamiętacie, jak około dekadę temu pojawiły się prościutkie, tanie maszynowe Novatecki? Tylna piasta, jeszcze pod V-ki miała 400g, ledwo 2 łożyska maszynowe (w korpusie), a bębenek latał bodaj na ślizgu? Z perspektywy czasu trudno mi wskazać piastę, która toczyłaby się lżej. Co prawda wynikało to z luzów roboczych i symbolicznego uszczelnienia, ale nie czepiajmy się.

Później przyszła era modeli d71x i d81x. Pierwsze były niesamowicie lekkie, drugie bardziej wytrzymałe. Na alle królują do dziś, mało kto nie miał z nimi kontaktu, a napewno każdy chociaż słyszał. Problemem znowu okazał się brak szczelności i nieprzemyślany, acz powszechnie stosowany system zapadkowy, oparty na 3 pieskach naciąganych przez metalowy pierścień, który z czasem przesuwał się nacięciem na jedną z zapadek i niemal zerował jej naciąg. Układ był na tyle przeciążony, że byle Nabiałczyk potrafił go zajechać w miesiąc. Jeśli macie te piasty, to garść porad – rozbierzcie piastę, zablokujcie owy pierścień naciągający, by się nie przemieszczał, a podczas użytkowania starajcie się nie szarpać na miękkich przełożeniach – to najbardziej szkodzi. Natomiast po każdej mokrej zabawie rozbierzcie, wysuszcie i dajcie nowy smar, bo syf już siedzi w środku i czeka na waszą obojętność...

beben

Mimo wszystkich tych niedogodności popularność piast Novateca w Polsce jest niesamowita, szczególnie wśród mało wymagającej klienteli, która nie zwykła jeździć w każdych warunkach i po wszystkim bez przesadnej troski o sprzęt.

Przydługawy rys historyczny czas zakończyć, przejdźmy do teraźniejszości.

W ofercie pojawiły się piasty typoszeregu d61x. Istotnych różnic konstrukcyjnych względem omówionych d71x nie widać. Jest natomiast jeszcze lżej! Komplet nie ma już i tak miłych 430 gram, a niespełna 390 (123g front i 263g tył)! Oznacza to poziom topowych piast cenionych producentów, które kosztują...prawie 10x tyle. Cieszy opcja 3w1, pozwalająca na zmianę średnicy osi. Oczywiście propozycja jedynie dla maniaków wagi o wybitnie chudej łydzie, subiektywnie.

Zgodnie z ewolucyjną tendencją, pojawiły się i modele pod proste szprychy oznaczone ds5x (S-Straight). Wnętrzności dalej te same, w przypadku lżejszej opcji waga tyłu 295g, przód 166g. Również opcja 3w1. Cięższy wariant wykonany z mniejszej ilości aluminium ma 191g w przypadku frontu i 300-450g w zależności od wersji dla sztuki tylnej.

novatec-ds02sb-for-straight-head-spoke

Katalog zawiera również koła – Dragon 29 przeznaczone do XC oraz Flow Trail 29...jak sama nazwa mówi.

Pierwsze z nich wywołują u mnie lekki grymas, bo obręcz o wymiarach 22mm zewnętrznie i 18 wewnętrznie to ciekawa propozycja, ale do roweru treningowego, a nie 29era. Przynajmniej są lekkie – 1605g dla kompletu to bardzo dobry wynik.  Pytanie tylko, co ze sztywnością na szprychach Sapim Laser...powyżej 70kg raczej nie radzę podchodzić. Pozytyw to beznarzędziowa konwersja do wszystkich standardów obowiązujących w XC/AM.

Solidniejsze Flow Trail 29 mają już solidniejsze rawki – odpowiednio 25 i 20mm zdecydowanie bardziej do mnie przemawiają, w zasadzie powinna być to pierwsza 29erowa propozycja producenta. Waga skoczyła do w dalszym ciągu akceptowalnych 1685g. Niestety utyło się tylko obręczom, szprychy dalej te same. Ceny niestety nie są powszechnie znane, chyba, że ktoś z Was gdzieś trafił?

No dobra, a teraz podróż w przyszłość...

Novatec idzie w karbon. Obręcze z tego materiału już powstały, ale w niesatysfakcjonującym nas rozmiarze. Docelowo posłużyć mają do budowy nowego wheelsetu 29”. Wymiary felgi to 30mm zewnętrznie, 23mm w środku – micha się cieszy. Niestety oznacza to, że nie będzie ultralekko – około 430-440g/szt.

p5pb9347632

(fot: pinkbike.com)

Szprychy dla setu nazwanego Factor 29 narazie nie są znane, wiadomo natomiast, że użyte zostaną nowe piasty z 6 zapadkami o podwójnych, schodkowych ząbkach. Zwiększają one powierzchnię kontaktu, przez co są bardziej odporne na obciążenia...przynajmniej w teorii, bo praktyka uzależniona jest przede wszystkim od jakości zastosowanych materiałów i wykonania. Ostatecznie kąt łapania to jedynie 4*. Dla porównania dodam, że popularna d712 ma 15*.

1

 

 

Tagi novatec, obręcze, nowe piasty, carbon, koła 29er, piasty rowerowe