http://www.test.rowery650b.eu/images/stories/news/Ramy/trek_superfly/Asset_164135.png

Była podfirma Gary Fisher, była kolekcja sygnowana imieniem Ojca, ale jak słusznie przewidziałem, ostatecznie Trek zlikwidował jakiekolwiek odniesienie do tej jakże wielkiej persony. Mówiłem też, że w najbliższym czasie cała firma raczej będzie równać w dół, pomyliłem się, przyznaję

Mateusz Nabiałczyk

Pomyliłem się, a przynajmniej częściowo. Dziś patrzę na topowego sztywniaka zwanego Superfly’em i cóż takiego myślę? Subiektywnie uważam, że jeżdżę na najlepszym sztywniaku, jakiego przyszło mi poznać – Mondrakerze Podium, ale jest wielce prawdopodobne, iż ten Trek jest lepszy.

Asset 168046

Patrząc na najnowszą odsłonę geometrii Genesis odnoszę wrażenie, jakby ktoś wszedł mi do głowy i niemal 1 do 1 zrealizował to, co mi w niej od dłuższego czasu zalega w miejscu zatytułowanym ‘idealny hardtail przyszłości’. Doprawdy ciekawe…

Zacznijmy od tego, że rozmiarówka jest dość gęsta i szeroka. Zrelasowane kąty 72/69,6*, bardzo krótki ogon i coś niemal unikalnego – niesamowicie długa górna rura. Jedynie Forward Geometry idzie póki co w tym kierunku.  Pozostałe wymiary są bezpieczną klasyką, mamy zatem ideał?  Chętnie zobaczyłbym niżej zawieszoną mufę i może jeszcze nieco dłuższą górną rurę…całość zoptymalizowaną pod mostki 40-60mm.

geo

A dlaczego tak zachwycam się Trekiem, do którego dotychczas nie pałałem miłością? Taka geometria wreszcie przekonuje mnie w odniesieniu do sloganów typowych dla G2, daje dużą stabilność, a zarazem redukuje poczucie mułowatości, które może dawać duża baza kół. Mniejszy zwis w postaci długiego mostka = szybkość w terenie, subiektywnie nieodczuwalna. Taki rower powinien świetnie podjeżdżać, zjeżdżać w sposób dotychczas niewyobrażalny, dawać wyjątkowe poczucie integracji z rowerem. Coś jak przesiadka z 26” na 29era, ale tym razem przy tym samym rozmiarze koła.

Stety podkreślam, iż są to jedynie moje prognozy i przypuszczenia. Oby była okazja na wiosnę to zweryfikować. 

Dodatkowych testów i sprawdzianów nie wymaga za to szata graficzna – powrót do eleganckich tonacji, znanych sprzed dekady. To jest to. Rama, kontrastujący napis producenta i TYLE! W rezultacie niemal każdy wariant kolorystyczny cieszy oko.

Asset 164135

Cena węglowej ramy skalkulowana na 4 999 PLN również wydaje się być bardzo dobra (rowery od 8 499 PLN), jeżeli dla kogoś to zbyt wiele, pozostaje rower na aluminiowym szkielecie (od 5 399 PLN), bądź X-Caliber (od 1 999 PLN), który niestety ma o 10mm dłuższy ogon i jeszcze wyżej zawieszoną mufę.

Asset 146853

Sukces murowany? Obawiam się, że klientela może nie być gotowa jeszcze na taką rewolucję i minie jeszcze rok lub dwa, zanim podchwycimy nowy nurt.

 

Tagi genesis g2, rowery Trek, rower HT, dobry rower XC, rama karbonowa, geometria ramy rowerowej, Trek Superfly, cena ramy, cena roweru, jaki rower wybrać