dakine logo

Dakine to amerykańska firma odzieżowa założona w 1979 r. na Hawajach. Początkowo firma specjalizowała się w produkcji sprzętu i ubrań dla miłośników surfingu oraz windsurfingu, co jest rzeczą zrozumiałą, gdyż te właśnie sporty uprawiał założyciel firmy Rob Kaplan. Obecnie w ofercie firmy znajdziemy również akcesoria dedykowane dla rowerzystów, w tym rękawiczki.

Co zadecydowało, że wybrałem produkt tego właśnie producenta? Przede wszystkim szukałem wygodnych i wytrzymałych rękawiczek z długimi palcami, przeznaczonych na jesienne i wiosenne rowerowe wypady. Pierwsze, co przykuło moją uwagę gdy oglądałem Dakine Cross-X to solidność wykonania, dobór wytrzymałych materiałów oraz niebanalny design, myślę nawet, że ten ostatni czynnik zaważył na wyborze tego właśnie modelu. 

dakine1

Spód rękawiczki wykonany został z wytrzymałej, syntetycznej skóry Clarino, która w punktach podparcia dłoni posiada dwie niewielkie wstawki w postaci dodatkowej warstwy skóry o dwumilimetrowej grubości. Na końcówkach palca wskazującego i środkowego znajdziemy silikonowe nadruki w postaci loga firmy, poprawiające kontakt palca z klamką hamulcową i manetką zmiany biegów. Przy nadgarstku umieszczono chwyt z silikonowymi wstawkami  ułatwiającymi nam założenie rękawiczek. I to wszystko, żadnych dodatkowych piankowych wszywek czy też silikonowych wkładek, które miałyby poprawiać komfort jazdy. Myślę, że to dobre rozwiązanie. Często bywa tak, że te wszystkie dodatki znajdują się nie w tych miejscach w których być powinny, przez co efekt może być wręcz odwrotny. Ciągle nas coś uwiera, a stopień naszego wkurzenia wzrasta wprost proporcjonalnie do przejechanych kilometrów. Rękawiczki mają zapewnić pewne i bezpieczne trzymanie w każdych warunkach pogodowych, a chwyty kierownicy zadbać o wygodę dla naszych dłoni. Elastyczny neoprenowy mankiet jest dosyć niski, zapinany na jeden niewielki rzep.

dakinew1

dakinew2

Zewnętrzna strona wykonana została ze stretchu oraz neoprenowych wstawek zabezpieczających wierzch dłoni przed urazami fizycznymi.  Pomiędzy palcami rękawiczek znajduje się elastyczny materiał, a na czubkach palców od zewnętrznej strony przyszyto dodatkową warstwę syntetycznej skóry. Kciuk ze strony zewnętrznej uszyty został z elastycznego mikropolaru za pomocą którego możemy wycierać pot z czoła.  

dakinez

Po założeniu rękawiczki dokładnie przylegają do dłoni, nie marszczą się, nie uwierają, po chwili prawie nie czuć ich obecności, stanowią jakby drugą skórę. Zachowane są proporcje śródręcza oraz długości palców. Neoprenowy rzep mimo swoich niewielkich rozmiarów dobrze trzyma rękawiczki na przegubie dłoni. Dakine Cross-X wręcz wzorcowo układają się na dłoni trzymającej kierownicę. Wewnętrzna część pokryta jest jednolitym materiałem, dzięki temu mamy bardzo dobre wyczucie kierownicy.  Jako, że rękawiczki pozbawione są elementów absorbujących wstrząsy, takich jak żel czy gąbka, dobrze jest zaopatrzyć swój rower w tłumiące drgania chwyty najlepiej o średnicy zewnętrznej około 35 mm. Daje nam to większy komfort zwłaszcza przy jeździe długodystansowej i zapobiega powstawaniu jakichkolwiek odcisków na dłoniach. Syntetyczny zamsz nie gromadzi dużo wody dzięki czemu kontrola klamki hamulcowej oraz manetki nawet podczas ulewy pozostaje na dobrym poziomie.

dakinep

Dakine Cross-X używam od 4 lat, jesienią, wiosną a sporadycznie również zimą. Przez ten czas nie zauważyłem większych oznak zużycia, nitka się nie odpruwa, skóra Clarino w stopniu minimalnym uległa wytarciu, a neoprenowe wstawki zabezpieczające nie odkleiły się. Jedynym widocznym symptomem zużycia jest ścieranie się silikonowych napisów antypoślizgowych, zwłaszcza w miejscach gdzie palce dotykają klamek hamulca, słabsze trzymanie zapięcia na rzep i odbarwienie się mikropolaru na kciuku. Jednak żaden z tych czynników nie ma wpływu na walory użytkowe rękawiczek. Dakine Cross-X były używane przeze mnie równolegle z innymi rękawiczkami renomowanych firm. W tym czasie większość  z nich "padła", ale nie Cross-X, które na pewno zaliczą kolejny sezon endurowego katowania. Rękawiczki Dakine zasługują na liczne pochwały, jeśli więc przyjdzie mi wybierać nowe rękawiczki to z całą pewnością będzie to nowy model Cross-X 2014.

dakine 2014

 

Tadeusz Pietrzak

 

Tagi test rękawiczek rowerowych, test rękawiczek, do enduro,  jakie rękawiczki rowerowe wybrać