P1220529

Z oponami zupełnie jak z rękawiczkami, zmienia się je i zakłada...z różnych powodów choć najczęściej pojawiającym się, jest utopijna chęć znalezienia tej jednej, jedynej Super Opony. Niestety rzeczywistość, a w szczególności jej polska wersja, nie rozpiescza nas.  Kłopotliwy jest nie tylko słaby wybór pasującego bieżnika, ale też cena ogumienia. Czy można zatem stworzyć oponę tanią i przyzwoitą?

Michał Śmieszek

 

Rzeczywiście, dla wielu osób, nie tylko w naszym pięknym kraju jednym z głównych wykładników decydujących o zakupie jest cena - im niższa tym lepsza. Problem z dostępnością opon 29 powoduje, że to co można kupić jest relatywnie wyjątkowo drogie, i choćby z tego powodu narzekamy, kiedy na wyścigowych Rejsing Ralfach musimy codziennie śmigać do pracy i trenować. Zdaję sobie sprawę, że niektórzy w tym momencie wzruszą ramionami, bo ich przecież stać...Mnie i całej reszty braci rowerowej jednak nie zawsze. Z tego powodu byłem niezwykle zaciekawiony kiedy po raz pierwszy przeciekły w eter informacje o nowej, budżetowej, wielko-kołowej oponie Author Gripster.

Author jak wielu innych znanych producentów rowerów posiada w swojej kolekcji całą gamę akcesoriów, od drobnych (klocki, ciuchy) na tych większych (opony) skończywszy. W tym ostatnim przypadku czeską markę wyróżnia ścisła współpraca ze znanymi i cenionymi fabrykami oponiarskimi - Panaracer i CST. Efektem jest rosnąca z każdym sezonem kolekcja, która ma być doskonałą alternatywą dla mniej zamożnych obywateli oraz tych poszukujących przyzwoitego ogumienia do jazdy na co dzień. Co więcej, Author proponuje klientom opony zaawansowane technologicznie - zwijane, z różną gumową mieszanką. W sezonie 2010 do tej grupy dołączyła po raz pierwszy opona dedykowana do rowerów 29 calowych.

Tym razem Czesi skorzystali z linii produkcyjnej tajwańskiego potentata CST (Ching Shen Tire), właściciela marki Maxxis. Owoc tej współpracy możecie zobaczyć na poniższych zdjęciach (foto).

 

Można być zawiedzionym, że przetargu na tanią oponę 29 nie wygrał jednak Panaracer, który jest pozytywniej kojarzony i odbierany przez klientów niż CST - w Polsce dostępne jest tylko naprawdę tanie ogumienie tej marki, a tylko nieliczni łączą ją bezpośrednio z Maxxisem. Na szczęście opona potrafi obronić się sama.

Tradycyjnie, garść danych technicznych:

rozmiar 29x2.1

waga realna: 780/774

wersja: drut

gęstość kordu: 27TPI

technologia: Dual Compound - twarde czoło opony, miękkie boki

technologia: “Skinwall” - zwiększona odporność na przebicie

opona kierunkowa

 

PROSTO Z FABRYKI...

 

Mimo, że to “tylko” Author (vel CST), opona prezentuje się naprawdę ciekawie. Przede wszystkim zaskakuje cena - 55,9PLN, tym bardziej jeśli specyfikacja opony nie jest tylko chwytem reklamowym. Za tak oszałamiającą kwotę otrzymujemy dwu składnikową mieszankę gumy, wzmocnioną konstrukcję ścian bocznych i w gruncie rzeczy przyzwoitą wagę niecałych 800g.

Apropos wagi...ciekawe uczucie... gdy po raz pierwszy chwyciłem oponę odniosłem wrażenie, że jest wyjątkowo lekka. Co prawda, rzut okiem na czytnik LCD szybko pozbawił mnie złudzeń. Z drugiej jednak strony, jeszcze przed zakupem, spodziewałem się o wiele gorszego wyniku - nie dość że to 29” w słusznym rozmiarze 2,1, to jeszcze “drutówka” z azjatyckim rodowodem - niezbyt optymistyczna kombinacja. A tu proszę, pozytywne zaskoczenie.

Na kolana nie upadłem, ale tym chętniej postanowiłem sprawdzić co przedstawia sobą Gripster. A że już sama nazwa kojarzy się jednoznacznie ze stabilnością i trzymaniem się podłoża tym szybciej poszła wymiana opon.

 

Tu na chwilkę się zatrzymamy. Obucie przedniego koła obyło się bez problemów. Mimo obecności drucianego rantu opona łatwo poddawała się naciskowi moich wielkich kciuków. Z tyłem poszło taka samo gładko jednak po napompowaniu okazało się, że opona w jednym miejscu chowa się za głęboko w obręcz. No i zaczęła się zabawa: w ruch poszedł płyn do zmywania, olej, nawet żele z domieszką johimbiny. Niestety bez sukcesu. Czasem jednak jak drut stanie....to żadna siła go nie ułoży. Bicie pozostało, mimo że niewielkie to po ludzku irytujące. No cóż...nie można mieć wszystkiego i nawet najlepszym zdarza się niemoc.

 


Cofnijmy się na sekundkę do liczb. Niektórzy to kochają. Napompowany Gripster mierzy po bieżniku dokładnie 49,7mm. Zupełnie przyzwoicie. Sam balon jest niewiele mniejszy 48,1mm. Wyniki te potwierdzają, że mamy do czynienia z prawdziwą oponą 29 a nie podtuczoną crossową kiszką. Bieżnik Gripstera jest bardzo charakterystyczny co pokazują zdjęcia. Klocki po bokach są dość duże w porównaniu do tych na szczycie opony. Z kolei niskie klocki o kształcie, chmm...przypominającym trójkąt tworzą zwartą sekcję. Gęstsze upakowanie w połączeniu z ich kształtem ma na celu zmniejszenie oporów toczenia na płaskich i twardych nawierzchniach. Specyficznie ułożone boczne klocki odpowiadają za trakcję w zakręcie i w bardziej wymagającym terenie.

JAZDA POLSKA

 

Mamy jesień. Pora roku wręcz wymarzona do testów opon. W czasie testów pogoda była sprzymierzeńcem - dostarczyła odpowiedniej ilości słońca i wody.

Opona została napompowana do rekomendowanej przez producenta wartości 3,5 bara. Przy tym ciśnieniu nadal poddaje się naciskowi mej krzepkiej dłoni - nie jest twarda jak skała. Moim zdaniem to efekt zastosowania dwuskładnikowej gumy. Przekłada się to pozytywnie na “naturalną amortyzację” Gripsterów.

Tradycyjnie do lasu musiałem wpierw dojechać korzystając z nawierzchni asfaltowych. Tu przyszło pierwsze zaskoczenie: mimo obecności niemal 800g na każdym kole, rower toczy się całkiem sprawnie. Opór toczenia jest wyczuwalny - tego nie da się uniknąć i nie słyszeć (charakterystyczny dźwięk), ale miałem okazję śmigać na zdecydowanie wolniejszych laczkach. Na suchym asfalcie opona jest bardzo stabilna i przewidywalna - dość szybko pozbyłem się obaw przed ostrzejszymi manewrami. Sytuacja zmienia się niestety na gorsze, gdy pada i jest chłodno. Guma twardnieje i chcąc nie chcąc zakręty nie są już takie bezstresowe - tylna opona kilkukrotnie traciła trakcję. Od razu podkreślę, że Gripster nie zamienia się w “slicka” - daleko jej również do “tańczącej” konkurencji. Pozytywne asfaltowe wrażenia psuło niestety wspomniane wcześniej złe ułożenie się na obręczy. Przy większych prędkościach czuć było jak opona koziołkuje. Irytujące...

 

Dla odmiany na miękkiej, leśnej nawierzchni ta wada jest nieodczuwalna. Gripster bez zająknięcia przejeżdża przez głębszy piach, wilgotną leśną trawę. Więcej uwagi wymagają tylko korzenie - tu przydałyby się jednak trochę większe klocki i być może nieco szerszy balon. Błoto...jesienne błoto...dużo błotaaa.... Amciu amciu, i opona połyka błotne rozlewisko. Zupełnie poprawnie - bez rewelacji - podświadomie się tego spodziewałem, dlatego nie będę się rozwodził. Analogicznie oczyszczanie z błotnej maski przebiega stosunkowo sprawnie, choć znajdą się tacy którzy będą narzekać. Ale Helloooo!!....Ludzie kochani, pamiętajcie, że jadę na oponie za 63 złocisze. Kupiłem wypas-gumę!

 

Na koniec, dla przyzwoitości próbowałem określić minimalne, bezpieczne ciśnienie. Tęższym misiom nie radzę schodzić poniżej 2,5. Lżejsze harpagony zejdą na pewno niżej.

 

P1220524

EPILOG

Szanowne koleżanki i koledzy, siostry i bracia, cudowne dzieci dwóch....SPD!

Author jako pierwszy na polskim rynku zaproponował nam godną polecenia oponę codziennego użytku. Na wyścig jest zdecydowanie za ciężka ale do treningu jak znalazł. Kręcąc po mieście nie stracimy płuc, choć kuriera na “ostrym” pewnie nie dogonimy tak łatwo. W terenie również możemy polegać na Gripsterze mając na uwadze tylko skrajnie trudne warunki terenowo-pogodowe. Jedyne słuszne zażalenie składam na wykonanie jednej z dwóch sztuk, jednak wierzę, że to tylko wypadek przy pracy. O trwałości nie potrafię się jeszcze wypowiedzieć uczciwie. Po twardości mieszanki, słusznej wadze, mogę jedynie założyć, że zimę i wiosnę przetrzyma bez bólu.

 

Na sam koniec sugestia dla producenta: jeśli Author tą samą oponę zaproponuje w wersji zwijanej, która ważyć będzie ok 600-620g, i w przyzwoitej cenie, to może być pewny sukcesu również wśród rowerzystów regularnie startujących w zawodach. Ja będę pierwszy!

 

Zalety:

+ cena!

+ trakcja na suchym i lekko wilgotnym

+ przyzwoite oczyszczanie z normalnego błota

 

Wady:

- wykonanie

- wymaga zwiększonej uwagi na korzeniach i w trakcie opadów

- waga

 

Tagi Author, Gripster, 29x2.1, opona 29er, opona 29, Dual Compound, Skinwall, 27tpi, CST, Ching Shen Tire, Jazda Polska, Velo, guma, kiszka, klocki, bieżnik, ogumienie