MAVIC CROSSRIDE SL ELITE 1

Gdzie by nie spojrzeć, czy to na witrynę sklepową, stronę internetową producenta lub "kreskę" startową maratonu, wszędzie królują rowery wyposażone w pedały japońskiego potentata Shimano. Można by wręcz odnieść wrażenie, że cały kolarski świat kręci się na shimanowskich espedach lub ich klonach.

Tadeusz Pietrzak

Owszem, tu i ówdzie da się czasami zauważyć kompozytowy korpus pedałów Time czy stalowy błysk "ubijaków" Braci Crank, ale statystycznie rzecz biorąc takich spotkań jest wciąż bardzo niewiele. No po prostu nuuuda! Dlatego trochę z przekory i w ramach wiecznych poszukiwań czegoś lepszego, postanowiłem zerwać z tą uświęconą tradycją i pod buty wziąłem pedały firmy Mavic model Crossride SL Elite.

MAVIC CROSSRIDE SL ELITE GLOWNE

BUDOWA

Czarno-żółte pudełko z logiem Mavica oprócz pedałów zawierało: komplet śrub mocujących, podkładki, mosiężne bloki oraz instrukcję co z czym połączyć. Już na pierwszy rzut oka widać, że pedały wykonane są solidnie, z dbałością o szczegóły i profesjonalny wygląd. Korpus tego modelu wykonano z czarnego kompozytu, natomiast oś ze stali chromowo-molibdenowej obrabianej CNC. Mavic Crossride SL to kompaktowy projekt z jedną stalową sprężyną zatrzaskową, której siłę napięcia regulujemy przy pomocy śruby znajdującej się w zagłębieniu z boku platformy.

MAVIC CROSSRIDE SL ELITE regulacja

Całość stanowi bardzo zwartą i prostą konstrukcję. Wielkość samej platformy jest zbliżona do rozmiarów SPD Shimano. Wewnątrz natomiast pracują dla nas łożyska maszynowe. Połączenie oś - korpus uszczelniono bardzo szerokim gumowym oringiem. Jak wiadomo ten element przy zastosowaniu w jeździe MTB jest bardzo ważny, bo narażony jest na sporo niekorzystnych czynników zewnętrznych, takich jak brud i wilgoć z zewnątrz.

MAVIC CROSSRIDE SL ELITE SPREZYNA

MAVIC CROSSRIDE SL ELITE ORING

Wiele osób na pewno zauważy uderzające wręcz podobieństwo Mavic Crossride do pedałów ATAC XC firmy TIME. Otóż Mavic, który całkiem niedawno wszedł na rynek pedałów rowerowych nie pokusił się przy budowie swoich model na jakieś nowe rozwiązania technologiczne lecz wykorzystał sprawdzoną już konstrukcję bazującą na systemie Atac firmy Time. System ten bierze pod uwagę biomechaniczne potrzeby organizmu pozwalając na rowerzyście na większą swobodę ruchu stóp oraz kolan. Swoboda ruchu obrotowego stopy na boki wynosi ±5 stopni, w płaszczyźnie bocznej możemy przesunąć je o 2,5mm, a kąt wypięcia możliwy jest przy 13-tu lub 17-tu stopniach w zależności od sposobu zamontowania zatrzasków. Jeśli kąt wypięcia jest dla nas zbyt duży, bo np. preferujemy szybsze wypinanie się z pedałów, możemy zastosować kompatybilne bloki Time ATAC Easy, których kąt zwalniający wynosi 10 stopni.

MAVIC CROSSRIDE SL TEST PEDALOW

Producent oferuje również model CROSSRIDE SL bez układu regulacji napięcia sprężyny, w tym przypadku jej wartość fabrycznie ustawiono na wartość średnią. Dzięki zastosowaniu lekkiej kompozytowej platformy oraz pojedynczej stalowej sprężyny uzyskano niską masę pedałów, wynoszącą 298g (komplet). Polem bitwy Mavic Crossride są trasy cross country i all mountain.

MAVIC CROSSRIDE SL ELITE WAGA

JAZDA

Wybierając sposób montażu mosiężnych bloków ustawiłem kąt wypięcia 13 stopni, a trzystopniowy system regulacji siły naprężenia sprężyny ustawiłem na "lekko". Przy pierwszym kontakcie, proces wpinania się butów w pedały Mavica wydawał mi się być nieco dłuższy niż w przypadku SPD Shimano i wymagał większej precyzji, zwłaszcza na początku użytkowania, gdy dopiero trenowałem swoją pamięć mięśniową. Mimo, że luz roboczy w płaszczyźnie poziomej jest większy niż w espedach shimano to nieco więcej czasu zajmowało mi „szukanie” blokiem zatrzasku. Z biegiem czasu wpinanie stało się coraz bardziej płynne i intuicyjne. Myślę, że jest to naturalne zjawisko zwłaszcza dla debiutantów, którzy swoje pierwsze kroki stawiali z pedałami Shimano. Opór stawiany przy wpinaniu się jest bardzo dobrze wyczuwalny, a mechanizm zatrzaskowy chwyta blok z głośnym kliknięciem. Nie ma więc mowy o jakimś przypadkowym wpięciu się w zaczep. Mavic Crossride SL oferuje dużą swobodę ruchu dla stóp, 2,5 milimetra w lewo lub w prawo, oraz 5 stopni swobody kątowej, dlatego szybko znalazłem optymalną pozycję ich ustawienia. W porównaniu z systemem SPD wypięcie jest nieco miękkie w początkowej fazie ale zdefiniowane i wyraźnie sygnalizowane pod koniec. Moim zdaniem oba procesy są lepiej wyczuwalne niż np. w przypadku Crank Brothers Candy 2, które używałem równocześnie w drugim rowerze.

MAVIC CROSSRIDE SL ELITE BLOK

Przez ponad 2 letni okres użytkowania mechanizm zatrzaskowy nie sprawiał żadnych problemów, działając tak jak powinien. Niestraszne mu były najgorsze warunki pogodowe, a sprawdzony system Atac zapewniał bezproblemowe wpięcie nawet w największym błocie. Po roku zwiększyłem napięcie sprężyny, gdyż mosiężne bloki wycierają się szybciej niż ich stalowe odpowiedniki w systemie SPD. Na zagranicznych forach internetowych znalazłem informacje o pękających śrubach regulujących naciąg sprężyny mechanizmu zatrzaskowego. U mnie podobny problem nie wystąpił, ale tak na wszelki wypadek pamiętajmy, że do wyboru mamy trzy stopnie regulacji i nie manipulujmy śrubokrętem na siłę. Bardzo dużym plusem, szczególnie na tle konkurencji, są łożyska, które mimo dość intensywnego katowania nie złapały jakiś większych luzów. Egzamin zdało również uszczelnienie nie dopuszczając, aby do wnętrza dostała się wilgoć i bród. Pod tym względem uważam, że pedały Mavica pozostawiają konkurencję daleko z tyłu.

MAVIC CROSSRIDE SL ELITE BUT

Kompozytowy korpus mimo kilkukrotnego kontaktu z gruntem nie doznał większego uszczerbku, a pedały nadal zachowują wysokie ogólne walory estetyczne. Niestety, jak to bywa w tego typu konstrukcjach klatka pedałów niszczy podeszwę buta, chociaż jej zachłanność jest wyraźnie mniejsza od "ubijaków" braci Crank. Próbowałem jako osłonę wykorzystać podkładki Crank Brothers Shoe Shield, niestety inna budowa bloków Crossride SL uniemożliwiała ich założenie.

Reasumując, Mavic po raz kolejny wyprodukował udany produkt - lekki, mocny i odporny na bezkompromisowe traktowanie. Producent znalazł złoty środek miedzy niską masą i wytrzymałością konstrukcji, a jak ogólnie wiadomo znaleźć złoty środek jest ogromnie trudno, bo niska masa nie zawsze idzie w parze z wytrzymałością. Jeśli więc jesteście znudzeni widokiem "espedów" Shimano na korbie swojego roweru, zastanówcie się, może warto ją przyozdobić pedałami Mavic Crossride SL Elite.

Dystrybutorem marki Mavic jest firma  Harfa Harryson.

 

 

Tagi Test pedałów, Mavic Crossride SL Elite, pedały Mavic, opinie, jakie pedały wybrać, opis, budowa pedałów Mavic, Mavic