IMG_5030a

W bieżącej kolekcji Specialized mamy 13 modeli rowerów na wielkim kole, w tym, aż 9 z pełnym zawieszeniem. To imponujące w porównaniu z innymi producentami. Po testach sztywnego Stumpjampera i bujanego Cambera nadszedł czas na obiekt westchnień i marzeń wielu miłośników XC, czyli bardziej ambitnego i „ściganckiego” w pełni amortyzowanego modelu Epic Comp 29er.

Ryszard Biniek

W tej chyba najbardziej popularnej grupie rowerów XC z pełną 100mm zwiechą mamy aż 5 modeli. Od sztandarowego S-Worksa Epic 29er poprzez karbonowe modele Expert Carbon po Epic Comp 29er. Ten ostatni jest właśnie przedmiotem naszego testu i choć to najniższy model w swej kategorii i tak budzi duże zainteresowanie i emocje miłośników dobrej zawiechy do XC. Generalnie od swych starszych i droższych braci różni się rzecz jasna osprzętem, a przede wszystkim, że nie jest z karbonu, ale z topowego stopu M5 Speca, czyli aluminium połączonego z mieszanką innych metali poprawiających właściwości technologiczne i użytkowe materiału, z którego zbudowana jest rama. Pozwoliło to konstruktorom na budowę lekkiej, bardziej wytrzymałej i sztywnej ramy.

IMG_5011a

Nie będę ukrywał, że przed testem miałem pewne obawy. Choć „przerobiłem” już kilka rowerów na dużej kiszce, to fulla nie miałem okazji dosiadać. To jedno, a drugie to, czy taki pełen „komfort” jazdy wytrzyma ciężar kogoś z wagą „trochę” większą od przeciętnej jeżdżących na rowerach, bo Epica Compa czekała konfrontacja z ciężarem ok. 105 kg w pełnym rynsztunku. Nie, nie mam żadnych kompleksów, bo mnie podobnych pomyka na rowerach coraz więcej i ich wymagania są coraz większe. Moje wątpliwości dotyczyły tego, czy tylne zawieszenie wytrzyma te trudy spełniając swoją funkcję prawidłowo, a znając opinie o dość mozolnym i długim strojeniu tyłu pogłębiały przyszłą konfrontację z rzeczywistością.

W końcu nadszedł ten czas. W realu objawił się twór w szacie i barwach testowych czerwono-srebrno-czarnym, bardzo zgrabny o wyścigowej, jak na Epica przystało sylwetce. W wersji handlowej szata ma dwie wersje kolorystyczne - srebrno-czarna i limonkowo-czarna. Nie ma co ukrywać, że miło się na niego patrzy, aż cieszy oko. To dopracowane dzieło o sportowych kształtach z ciekawie prowadzonymi i formowanymi rurkami. Przy pierwszych oględzinach dodatkową uwagę zwracam na to, co budzi moje obawy, czyli tylny amortyzator z Mini-Brainem i to, co moim czterem literom najbliższe, czyli siodełko.

IMG_4873a IMG_4887a

Co my tu mamy?

Ale po kolei. Jak wspomniałem Comp to najniższy model wielkokołowego Epica i firma zestroiła go na następujących elementach:

  • Rama: Epic Comp 29er FSR M5 hydroformed tubing
  • Widelec: RockShox Reba RTL 29, 100mm travel
  • Tylny amortyzator: Fox/Specialized remote Mini-Brain, 187x47mm
  • Stery: 1-1/8" and 1-1/2" Threadless
  • Mechanizm korbowy: SRAM S-1250, 7050 alloy arms, 10-speed triple, GXP spindle
  • Wkład suportu: Shimano BB-ES25, Octalink spline, cartridge bearing
  • Przednia przerzutka: SRAM X.7,10-speed
  • Tylna przerzutka: SRAM X.9, 10-speed
  • Manetki: SRAM X.7, 10-speed
  • Kaseta: Shimano HG81, 10-speed, 11-36t
  • Łańcuch: KMC X10, 10-speed
  • Przednia piasta: Specialized Hi Lo disc, laser-etched logo, OS 28 end caps, sealed cartridge bearing, RWS, 32h
  • Tylna piasta: Specialized Hi Lo 142+ disc, laser-etched logo, double sealed cartridge bearing, QR, 32h
  • Przedni hamulec: Custom Avid Elixir R SL, 185mm rotor
  • Tylny hamulec: Custom Avid Elixir R SL, 160mm rotor
  • Dźwignie hamulcowe: Custom Avid Elixir R SL
  • Obręcze: Custom DT Swiss X450SL, alloy 29", 24mm w/ eyelets, 32h
  • Opona przednia: S-Works "The Captain", 120 TPI, 2Bliss ready aramid bead, dual compound, 29x2.0"
  • Opona tylna: S-Works Renegade, 120 TPI, 2Bliss ready aramid bead, dual compound, 29x1.95"
  • Kierownica: Specialized XC flat, 2014 butted alloy, 680mm wide, 8 degree backsweep, 31.8mm
  • Wspornik kierownicy: Specialized XC, 3D forged alloy, 4-bolt, 31.8mm clamp, adjustable rise
  • Wspornik siodła: 2014 butted alloy, single bolt setback, 30.9mm, 400mm
  • Siodło: Specialized BG Phenom Comp, hollow Cr-Mo rails, 143mm width
  • Chwyty kierownicy: Specialized lock-on, S/M: Grappler, Other: Rocca

Rama i zawieszenie

Rama już na pierwszy rzut oka wskazuje, że mamy doczynienia z ponadprzeciętnym wyrobem. Z zamysłem gięte rurki oprócz ciekawych hydroformowanych profili o zmiennych przekrojach oraz wygładzonych spawach w okolicach główki, węzła górnego, mocowania dampera oraz suportu, sprawiają w całości wrażenie wyjątkowo solidnej konstrukcji. Ciekawe i wzmocnione połączenie górnej rury z posiodłówką i mocowaniem amora oraz prowadzenie i utwierdzenie tylnego wahacza sprawia, że rama jest można by rzec filigranowa i prawie niknie między wielkimi kołami. Charakterystycznym elementem jest zmienne wyprofilowanie odcinka rury podsiodłowej między węzłem suportu, a połączeniem z górną rurą oferujące dużą przestrzeń dla tylnego koła przy pełnym zakresie pracy tylnego wahacza. Rama ma jak przystało na rasowy produkt główkę taperowaną pod stery o zmiennej średnicy, co dobrze wróży sztywności i wytrzymałości. Te wszystkie gięcia, profilowania i rozwiązania konstrukcyjne ramy i zawieszenia, mają jeden nadrzędny cel - stworzenie ramy wytrzymałej i sztywnej, a zarazem lekkiej z aktywnie pracującym zawieszeniem. Cały czas udoskonalane są w tym zakresie rozwiązania już osiągnięte przez konstruktorów Speca.

Na oko rama w rozmiarze L czyli 19” powinna dać się dopasować do moich 185cm wzrostu, tak też zresztą wynikało z lektury geometrii tego modelu, która przedstawia się następująco:

 

Size Sm Med LG XL
 
Seat Tube Length - Center to Top 394mm 424mm 463mm 520mm
 
Top Tube Length (Horizontal) 554mm 589mm 615mm 641mm
 
Top Tube Length (Actual) 527mm 559mm 584mm 607mm
 
Chainstay Length 448mm 448mm 448mm 448mm
 
Bottom Bracket Height - Low Setting 331mm 331mm 331mm 331mm
 
Seat Tube Angle (Actual) - Low Setting 69.5° 69.5° 70° 70°
 
Seat Tube Angle (Effective) - Low Setting 74° 74° 74° 74°
 
Head Tube Angle - Low Setting 70.5° 70.5° 70.5° 70.5°
 
Wheel Base 1075mm 1109mm 1136mm 1163mm
 
Standover Height 755mm 766mm 775mm 790mm
 
Head Tube Height 90mm 110mm 120mm 140mm
 
Handlebar Width 680mm 680mm 680mm 680mm
 
Stem Length 75mm 90mm 105mm 105mm
 
Crank Length 170mm 175mm 175mm 175mm
 
Seatpost Length 400mm 400mm 400mm 400mm
 
Stack 586mm 605mm 614mm 633mm
 
Reach 386mm 415mm 438mm 458mm
 
Ground-Top 917mm 936mm 945mm 964mm
 
TT is measured horizontally from center of HT to center of ST

Trzeba przyznać, że poszczególne parametry geometrii dobrano w taki sposób, by stworzyć rower o zrównoważonej charakterystyce, dający dopasować się do zdecydowanej większości potencjalnych nabywców i pozwolić im cieszyć się jazdą dzięki bardzo dobrym właściwościom użytkowym. Tył, a raczej tylny wahacz, to rzecz jasna sprawdzone rozwiązanie Speca, stale udoskonalane, czyli zawieszenie FSR z osią obrotu umieszczoną przed i poniżej osi tylnego koła i głównym zawiasem lekko powyżej suportu. To wszystko w połączeniu z tylnym amortyzatorem z Mini-Brainem daje bardzo dobre efekty podczas jazdy. Rama przyjmuje tylne koło z piastą o zwiększonej szerokości do 142mm, oczywiście także o zwiększonej średnicy do 12mm z przelotową osią. System ten firma dla odróżnienia od podobnych u konkurencji oznaczyła jako ”142+”. Wszystko po to, by zwiększyć sztywność samego koła, jak i jego połączenia z ramą. Cel osiągnięto. Wydaje się, że to bardzo trafne posunięcie z tylnym kołem będzie w przyszłości utrzymane, ale za to w przednim kole zastosowano 9mm oś RWS i aż się prosi by podobne rozwiązanie jak w tyle znalazło tu miejsce. I chociaż sztywność przodu nie budziła zastrzeżeń, zastosowanie grubszej osi napewno by nie zaszkodziło. Zwłaszcza, że dostępność amortyzatorów przednich na sztywną oś już zadawala i stale się powiększa ilość modeli oferujących to rozwiązanie, więc zapewne w przyszłym sezonie zobaczymy w tym rowerze także „usztywniony” przód.

IMG_4868aIMG_4866a 

Amortyzacja

Przód zawieszony jest na znanej Rebie RLT z skokiem 100mm na 9mm osi z dwoma sprężynami powietrznymi, tłumieniem hydraulicznym oraz zewnętrzną regulacją siły zwolnienia blokady i tłumienia odbicia dla początkowej fazy skoku. Mając już „rebowe” doświadczenie nie miałem żadnych problemów dostroić ją do moich preferencji. Za to bardzo interesujący jest tylny damper Foxa i Specialized z Mini-Brainem. Tu zastosowano rozwiązanie łączące damper z umieszczonym na dolnej lewej rurce tylnego wahacza, blisko tylnej osi Mini-Brainem, działającym jako czujnik nierówności połączony z regulowanym zaworem bezwładnościowym. I to jest to. Rozwiązanie to ma na celu po odpowiedniej regulacji dampera i czujnika, skutecznie blokować pracę dampera, jeśli warunki nie wymagają jego pracy i przez to usztywniać tył oraz poprawiać efektywność pedałowania. Czyli pedałując nie czujemy się jak na huśtawce, a po nierównościach nie zgrzytamy zębami, pedałując pełną parą… Jak już wspomniałem tego nowego doświadczenia z tylną amortyzacją się obawiałem. Dobre dostrojenie wymagało kilku zmian ciśnienia w damperze oraz ćwiczeń z regulacją tak dampera jak i Braina. Po pewnym czasie znalazłem chyba ten właściwy poziom regulacji, choć wymaga to poświęcenia czasu i uwagi, za to efekty są bardzo miłe. Zawieszenie jest blokowane i aktywowane w zakresie i czasie w większości przez nas oczekiwanym. Także znosiło całkiem dobrze moją wagę zapewniając wytchnienie i komfort na nierównościach m.in. części ciała spoczywającej na siodle. I chociaż nie jest to niezbędne, to przydałaby się dodatkowa blokada dampera jedną dźwignią w sytuacjach kiedy nie chcemy, by to układ decydował o aktywacji zawieszenia.

IMG_4870aIMG_4892a

IMG_4878aIMG_4898a

Pozostałe komponenty

Compa wyposażono w koła na obręczach DT Swiss X450SL i piastach na łożyskach maszynowych Specialized na osiach jak napisano powyżej, zaplecionymi 32 szprychami DT Champion 1.8mm. Koła są mocne i sztywne choć nie należą do najlżejszych. Na to założono opony Specilaized z przodu S-Works The Captain 29 x 2,0 oraz z tyłu S-Works Renegade 29 × 1,95. Opony bardzo ciekawie zestawione o zróżnicowanym kształcie bieżnika.

Całą tą maszynerię ma wyhamowywać zestaw hamulców Avida Elixir R SL i choć nie mam żadnych zastrzeżeń do tych bardzo dobrych hampli, to niemniej jednak chętnie bym widział wersję CR z jej dodatkową regulacją. Ten rower zasługuje na co najmniej takie. Tarcze 185/160 bez problemu pozwalały panować nad sytuacją w każdych warunkach.

Reszta osprzętu to standard Speca w tej klasie rowerów, solidnych i estetycznie się prezentujących, ale nie grzeszących lekkością. Miłym zaskoczeniem dla mnie było siodło z serii BG Phenom, model Comp, które wyglądało podejrzanie „deskowato” i nie jest za lekkie, a okazało się bardzo wygodnym siodłem zwłaszcza w połączeniu z doskonałą tylną amortyzacją, choć nie tylko.

O napędzie nie będę się zbytnio rozwodził. Sramowska trzyrzędowa kompozycja 3x10, mieszanka X9 i X7 ze korbą S-1250 i kasetą 12-36. Napęd bardzo uniwersalny pozwalający wjechać prawie wszędzie i mnie akurat odpowiadający. Bardzo dobre 3x10 zestopniowanie poszczególnych przełożeń. Triggery pracujące płynnie praktycznie bez zastrzeżeń, choć mam wrażenie, że moje X9 czynią to lepiej. Może szkoda, że nie skomponowano w tym rowerze kompletnej grupy X9 - 3x10. Poprawiłoby to prawdopodobnie nie tylko pracę tych komponentów, ale urwało kilka gram na wadze. Wszystkie przewody są prowadzone w pełnych pancerzach wzdłuż rurek, co oczywiście dobrze chroni linki przerzutek.

IMG_4921a_2IMG_4847aa

Czas na czyny

Po wstępnych ustawieniach nadszedł czas na jazdę. Pierwsze wrażenie takie, że rower jest jakby częścią mnie, doskonale czuję go i ta geometria odpowiada moim preferencjom. Ale podejrzewam, że większość potencjalnych użytkowników odniosłoby podobne wrażenie, to chyba trochę taka magia Speca.

IMG_5030a

Trochę zabawy z ustawianiem przedniego i tylnego zawieszenia i praktycznie pierwsze jazdy można odbyć. Jeszcze ważenie przed walką i…wyświetlacz wskazuje bez kilku deka 13kg. Nie jest to mało, ale jeśli popatrzymy na komponenty to chyba wszystko jasne. Nie należą one do najlżejszych, a i sam Comp, to nie bolid dla ścigantów, dla nich Spec ma S-Worksa, który wg zapewnień producenta waży niewiele ponad 9,5kg.

Testy odbywały się na Przedgórzu Sudeckim i Karkonoszach. Teren dobrano zróżnicowany o wszystkich możliwościach testowych. Rower prowadzi się bardzo lekko, wyjątkowo pewnie. Jest niebywale zrównoważony. Nie wyczuwa się zbędnych reakcji kierownicy. Pierwsze kilometry to płaskie odcinki. Dobra praca napędu, ładnie zestopniowane przełożenia i wyczuwalna sztywność przy pedałowaniu. Po regulacjach zawieszenie tak przednie jak i tylne aktywnie wybiera nierówności. Te drobne jak i większe. Po dopracowaniu ustawień dampera z Brainem nie wyczuwałem, by podczas pedałowania para szła w zwiechę. W większości przypadków blokada tyłu działała bez zastrzeżeń. Nic niepotrzebnie nie buja. Tylne zawieszenie działa i to przy dość solidnym obciążeniu. Na początku dawkowałem wybierane nierówności od mniejszych po…co jest na drodze, ale po to by wyczuć jak pracuje mocniej obciążony tylny wahacz. Nic się nie działo niepokojącego, a ja czułem rower i pracę pełnego zawieszenia coraz lepiej. Te kilka zmian ciśnienia w damperze i regulacji dawało coraz lepsze efekty. Z tego wniosek, że tak w przednich, jak i tylnych systemach amortyzacji, powinniśmy poświęcić więcej uwagi na dobranie właściwych dla nas i naszego stylu jazdy ustawień. A odnoszę wrażenie, że wielu bikerów czyni to powierzchownie, nie zdając sobie sprawy z doskonalszych możliwości pracy posiadanego zawieszenia.

IMG_4976aIMG_4985a

Nadszedł potem czas na coraz trudniejsze i sztywniejsze podjazdy i zjazdy oraz większe przeszkody terenowe. Zaskoczeniem było wyjątkowo dobre zachowanie na ostrych podjazdach. Nie czułem najmniejszych oznak myszkowania, ani podnoszenia przodu. Podobnie było z napędem, który całą wkładaną moc przerabiał na kolejne metry podjazdu, a nie bujanie rowerem. Jeszcze raz podkreślę bardzo dobrą pracę tylnego zawieszenia i włączanie blokady skoku przez układ z Brainem, wtedy kiedy powinno to nastąpić. Chyba na każdym to tylne zawieszenie zrobiłoby wrażenie. Rower jest sztywny, nie ma żadnych wyczuwalnych strat podczas pedałowania. W łukach i zakrętach prowadzi się bardzo pewnie i łatwo. Zjazdy, zwłaszcza bardzo szybkie, to następna mocna strona Epica. Poczucie stabilności i pełnej kontroli, dobra amortyzacja i utrzymywanie stałej przyczepności kół, a do tego dobre opony. Z przodu bardziej agresywne Capitany zapewniające bardzo dobrą przyczepność i kontrolę oraz z tyłu lekko toczący się i z dobrą przyczepnością na suchej nawierzchni Renegade. Choć nie miałem sposobności testowania opon w „prawdziwym” błocie, to w mokrych warunkach zestaw ten zachowywał się poprawnie. Po pewnym czasie przyzwyczaiłem się do „innego” wybierania przez rower nierówności i pokonywania przeszkód terenowych. Całkiem dobrze sobie radził na węższych singlowych ścieżkach, mimo nie najkrótszego tyłu. Praktycznie mieścił się we wszystkich zakrętach, nawet tych bardzo wąskich, przy tym dobrze się prowadząc. Choć dla mnie trochę za szeroka była prosta kierownica mierząca 660mm, a zdecydowanie preferowałbym tu trochę węższą i giętą z lekkim 15mm wzniosem. Nad całością jak już wiadomo czuwały Elixiry, które całą swą mocą w sposób kontrolowany zapewniały bezpieczeństwo. Dobra modulacja i moc sprawdzały się w każdej sytuacji.

IMG_5029aIMG_4924a

IMG_4964aIMG_4957a

Co o tym myśleć

Epic Comp to bardzo solidna maszyna. Wagowo odstaje od wymagań wyścigowców, ale też może stanowić podstawę do odchudzenia. Niemniej jednak to bardzo dobry full na wszelkie wyprawy terenowe oraz maratony. To rower idealny do XC o zacięciu sportowym. Te 100mm zawieszenie z przodu i tyłu daje i tak odczucie większego w porównaniu do 26”, można je porównać do 120mm. A więc nie mało. Napęd 3x10 (12-36) choć dla niektórych kontrowersyjny, pozwala wjechać prawie wszędzie. Chyba tylko pionowe ściany mu się oprą ;)  I to, co najbardziej godne jest podkreślenia…to jakość pracy tylnego zawieszenia. To trzeba poczuć!

A na koniec to, co mnie bolało. Epic Comp doskonale zaprzyjaźnił się podczas testu z trochę większą moją wagą i twierdził, że tego w ogóle nie odczuwał. Ja zaś odczuwałem komfort jaki daje bardzo dobra amortyzacja tego wehikułu. Zapwene bardzo ciekawie prezentowałby się test długodystansowy tego roweru i dalsze śledzenie jak na razie wzajemnego uczucia ciężaru rowerzysty z zawieszeniem i pozostałymi elementami. Na dziś trochę ciężko było nam się rozstać. Wniosek więc również taki, że…ci „więksi” wagowo miłośnicy fulla mogą spokojnie dosiadać Epica Comp 29er.

Więcej zdjęć z testu >>zobaczysz tutaj<< .