Trening 0
 
 
 
Zaawansowani amatorzy sportu widząc powyższy tytuł zwykle szyderczo się uśmiechają i przechodzą dalej,  uważając, że podejmowanie takiego tematu urąga ich wiedzy i poziomowi wytrenowania, jaki reprezentują. Tymczasem to właśnie uchybienia przy tworzeniu podstaw treningowych są najczęstszymi przyczynami spowolnionego rozwoju, kontuzji, a nawet kalectwa.
 

Mateusz Nabiałczyk

 

Dlatego też zmierzając ku poważniejszemu podejściu do tematu należy sobie odpowiedzieć na kilka prostych pytań, od których zależy budowanie ogólnego zarysu programu treningowego. Większość z nich z pewnością wyda się Wam śmieszna, jednakże aby uzyskać optymalny efekt, musimy połączyć ze sobą nie tylko trening i dietę, ale i umysł, za którym kryje się pełna świadomość czynów. Proponowałbym więc udzielić sobie odpowiedzi na każde z poniższych…

 

Jaką konkretnie dyscyplinę pragnę trenować? Jazda na rowerze, to za mało, musimy sprecyzować, czy będzie to XC, a może szosa. Od tego banału uzależnione są dalsze pytania.

 

Jeśli uprawiasz kilka sportów równolegle, bądź zamiennie, np. zimą siłownia, latem rower, określ, co jest dla ciebie priorytetem, gdyż każdy wysiłek fizyczny wymaga wyspecjalizowania mięśni, dlatego też rewelacyjne wyniki w kolarstwie często nie przekładają się na osiągnięcia w pływaniu. Ćwiczący „ogólnie” nigdy nie uzyskają optymalnego efektu.

 

Czy mój wiek jest odpowiedni do podjęcia trudów związanych z konkretną aktywnością? O ile kolarstwo, czy pływanie są stosunkowo bezpieczne dla młodych sportowców, to dyscypliny typowo siłowe, takie jak kulturystyka, przeznaczone są dla osób starszych. Bezwzględne minimum dopuszczające do pełnowartościowego treningu siłowego to granica 16lat, choć sugerowałbym rozpocząć od 18. Czekanie na parę cm więcej w bicu nas nie zbawi, ale uchroni od poważnych problemów z kręgosłupem i stawami. Wierzcie mi, widok 15latka szarpiącego sztangę nie napawa optymizmem, a raczej budzi we mnie przerażenie i smutek. Co gorsza właściciele siłowni i fitness klubów zamiast odsyłać młodych z kwitkiem, to zacierają ręce i nierzadko proponują jeszcze coś na poprawienie sylwetki. Dodatkowo, bez względu na wiek, polecam sporty symetrycznie rozwijające obie strony ciała, a nie np. tenis ziemny. Oczywiście adresuję to tych, którzy dopiero pragną poświęcić się jakiejś dyscyplinie.

 

Powoli przechodzimy do konkretów i tu rodzi się pytanie – jak bardzo chcę oddać się sportowi? Czy ma to być pomysł na spędzanie wolnego czasu, czy też życiowy priorytet, z którym wiążemy ciche nadzieje na konkretne osiągnięcia? Odpowiedź definiuje nasze zaangażowanie przejawiające się zarówno poświęconym czasem jak i intensywnością treningów.

 

A teraz coś o czym najczęściej zapominamy, bądź po prostu nie doceniamy. Mowa o jasnym ustaleniu celu, który powinien być podzielony na krótsze etapy kontrolujące postępy , trwające około 6-8tygodni.  Co tyle czasu powinniśmy sprawdzać swoje maksimum możliwości pod kątem założonego celu, do którego tak heroicznie dążymy.

 

Proporcjonalnie do poziomu zaawansowania i czasu, jaki mamy na spełnienie założeń układamy plan treningowy. Podczas tej czynności najważniejsze jest znalezienie złotego środka pomiędzy czasem regeneracji i poświęceniem . Dając z siebie wszystko będziemy w stanie wykonać maksymalnie 2 pełnowartościowe treningi w tygodniu, oszczędzając się nic nie osiągniemy, będziemy stać w miejscu, a w przypadku lepiej wytrenowanych, cofać się. Dlatego najlepiej jest przeplatać treningi o różnej intensywności, stosować progresję i inne triki dające dodatkowe bodźce do poprawy naszej sprawności. Należy pamiętać, ze bezwzględne minimum, to 2 a nawet 3 dni w tygodniu bez treningu w przypadku początkujących i osób poniżej 16. roku życia. Nie dajcie się skusić początkowym efektom katowania się, gdyż ograniczy to progres w dalszych etapach. Osoby starsze, zaawansowane mogą skrócić ten czas do 1 dnia. Podchodzenie do sesji  z zakwasami nie przyniesie efektów. Co 4-6tygodni wypada odstawić plan treningowy i ćwiczyć na pół gwizdka, a nawet całkowicie zaprzestać na rzecz innej aktywności. Pozwoli to zregenerować stawy, nabrać sił i chęci do dalszej walki, co niewątpliwie ułatwi nam osiągnięcie wymarzonej formy.