
WTB, choć może nie jest zbyt popularne na polskim rynku, to sukcesywnie, dzięki jakości i większemu zróżnicowaniu oferty zdobywa naszą akceptację i coraz częściej ich produkty goszczą w naszych rowerach. Co w bieżącym sezonie znajdziemy na półkach sklepowych z oferty WTB czytaj dalej...
Ryszard Biniek
Tradycyjnie WTB skupia się głównie na obręczach i oponach do rożnych zastosowań. Zatem co nowego w temacie obręczy. Duże koło zaś pozyskało w bardzo lekkich obręczach KOM zbudowanych ze stopu aluminium WT69, dwie nowe szerokości KOM i21 i KOM i25. Uzupełniając to o już oferowaną obręcz KOM i23 mamy pełen komplet lekkich obręczy o szerokościach do różnych zastosowań. Od XC po Trail i All Mountain. Waga tych obręczy także jest interesująca i przedstawia się następująco: i21 - 420g, i23 - 448g, i25 - 465g.

W segmencie obręczy Frequency, CX i ChrisCross mamy tylko kosmetyczne zmiany dotyczące samego wykończenia w Bead Blast Black. Ciekawa niespodzianka szykuje się na sezon 2016. Zresztą węglowa niespodzianka :)
Także wybór w oponach WTB został uzupełniony o liczne modele do 27,5" Natomiast 29ery wzbogaciły się o znane już Nine Line 29 w szerokości 2.25 w dwóch jakościach:
TCS Light 589g i Comp 809g.


Nowością jest także Trail Boss, to z kolei nowa pancerna opona głównie do Trail i All Mountain. Oferowana jest w dwóch rozmiarach 2.25 i 2.4.


Trail Boss 2.25

Trail Boss 2.4

Nie wspominam o zaawansowanych i ciągle doskonalonych technologiach, bo o nich poczytacie na stronie WTB. Oczywiście większość opon jest w technologii bezdętkowej.
Warto wspomnieć jeszcze o siodełkach WTB. Nowością jest HighTail – bardzo lekkie siodło na szosę, XC i Enduro.

Natomiast idąc w kierunku większego zróżnicowania i obecnie panującego trendu rynkowego WTB zaczyna oferować także siodełka tego samego modelu w różnych szerokościach 135, 142 i 150 mm.


Na razie dotyczy to modeli siodełek Volt i Rocket, ale miejmy nadzieję, że firma rozszerzy to na pozostałe modele.




Wszyscy mają myk-myka, mam i ja! Stało się, nakręcony propagandą zakupiłem za ciężkie dolary okazyjnie droppera Rock Shox Reverb, czyli wręcz już "kultową" sztycę. Byłem naprawdę ciekaw, czy faktycznie "fejm" jakim obrosła, jest prawdziwy, czy też sztucznie nakręcony przez Internety.