http://www.test.rowery650b.eu/images/stories/news/Rowery/Naked_Bicycles/DSC01396_resize.jpg

Jak co roku w Chałupach, gdy zaczyna się upał słychać wielki szum. Można spotkać golasa jak na plaży w Mombasa, golców cały tłum. Pięknie, a co, gdy za oknem leje a w lesie błoto po osie jak w ostatni weekend?

Michał Śmieszek

Wtedy warto naprawdę rozważyć kupno amfibii na dwóch kołach. Jest już kilka na rynku. Zbliża się dzień dziecka, dlatego moja sugestia jest jedna: wielki grubas na kole 29+. Może być to coś z UK, czyli testowany przez nas Ryży Grubas od TraversBikes, ale można też zamówić sobie sprzęt z za Wielkiej Sadzawki, gdzie 29+ ma sporą rzeszę wielbicieli. Tym razem w oko wpadł "Golas" 29+, czyli pół-tłuścioch prosto z lasów Kanady, z manufaktury NAKED Bicycles.

Firma ma już za sobą ponad 14 lat owocnej pracy - być może wydaje się to niewiele w porównaniu do innych, ale za głównym budowniczym przemawia jeszcze dłuższe doświadczenie zawodowe w tworzeniu wyjątkowych jednośladów. Jak to zwykle bywa, nieocenioną pomocą w ich projektowaniu jest praktyka - tu wiele kilometrów spędzonych w siodełku na lokalnych wyścigach, oraz ekipa testująca. Potwierdzeniem mistrzowskiej klasy są nagrody zdobyte choćby podczas znanej imprezy NAHBS, czyli "North American Hand Made Bicycle Show", o której mogliście przeczytać na łamach naszego portalu. Kanadyjska manufaktura specjalizuje się w obróbce stali szlachetnej oraz tytanu.

Wracając do interesujących nas jednośladów na większym kole, w szczególności 29+. Flagowy pół-tłusty 29er ma wdzięczną nazwę PHAT SKOOKUM RAVEN i nie mniej interesujący wygląd. Potężny Kruk potrafi nieźle dziabnąć dzięki obecności grubaśnych kiszek Surly 29x3, ale także dzięki dobrze dobranej, sportowej geometrii.  I co tu dużo pisać - "Kruk" pomalowany w patriotyczne barwy naszego kraju prezentuje się nie gorzej niż goły, naturalny tytan.

DSC01396 resize

Do produkcji używa się do wyboru: szlachetną stal lub standardowy stop Ti3A1-2.5V. Właściciel dumnie podkreśla, że to właśnie ten pierwszy budulec jest podstawowym materiałem, zaś tytan jest odpowiedzią na zapotrzebowanie rynku. Szkielet ma charakterystyczny kształt, co wyraźnie widać na zdjęciach, a poszczególnym rurom nadano niestandardowy profil - zwłaszcza dolna rura jest mocno owalizowana w płaszczyźnie poziomej w okolicy suportu. Budowniczy wykorzystał swoje umiejętności i wiedzę, dzięki czemu rama posiada miłe dla oka smaczki: elegancko wpuszczone cięgna przerzutek w górną rurę, masywną i prostą sterówkę ID44, filigranowe haki tylnego koła wraz gniazdem PM wewnątrz tylnego trójkąta ramy, a także pancerne wzmocnienie frontu roweru w postaci dwóch tytanowych "blach".  Obecnie czynione są kroki, aby elegancko schować przewody do opuszczanych wsporników siodła, które co raz częściej pojawiają się w tego typu konstrukcjach. 

DSC01337 resize DSC01333 resize
DSC01339 resize DSC01325 resize

Aby goły kruk był odpowiednio uniwersalną maszyna, konstruktor użył mufy suportu w standardzie Press-FIT BB30 - ostatnio dość często stosowany manewr wielu producentów ręcznie robionych ram tytanowych. Choć ludzie mniej lub bardziej słusznie psioczą na wciskane łożyska to nie ulega wątpliwości, że tego typu mufa umożliwia montaż choćby mimośrodu - elementu niezbędnego do napięcia łańcucha lub paska zębatego. Taki lajf.

Krucza geometria jest customowa - każdy może wybrać sobie, sposób w jaki jego rower będzie się prowadził. Niemniej zespół projektowy zawsze stara się tak dobrać parametry, aby każdy golas śmigał jak "ryba w wodzie". Tylne widełki są ponoć tak krótkie jak w Krampusie, co nie zmienia faktu, że Golasy pracują nad skróceniem ich jeszcze bardziej (jeszcze trochę i przednia opona będzie spółkować z tylną). 

DSC01369 resize

Wspomniałem na początku, że spawanie i malowanie odbywa się na miejscu, na wyspie Quadra w Kolumbi Brytyjskiej? Taka dygresja w kontekście kasy, którą trzeba przeznaczyć na gołe 29ery. Ceny szybują od 2000USD w górę. Manufaktura oferuje gotowe zestawy, których podstawą są napędy jedno i dwurzędowe. Po szczegóły warto wybrać się na stronę fabryczną: www.timetogetnaked.com.

I tytułem końca końców. W ofercie znajdziecie nie tylko pół-tłustych naturystów. Tak naprawdę to oni są w mniejszości, królują zaś klasyczne, ręczne szyte 29ery. Czas zdjąć ciuchy i pokazać co mama w genach dała!

DSC03230 resize DSC03214 resize
DSC03245 resize DSC03246 resize

 (Info and photo: Naked Bicycles)

 

Tagi Time to get naked, Naked bicycles, 29+, fat bikie, fat 29er, rowery fat, rowery 29, 29ery na plusie