×

Wiadomość

Failed loading XML...

29er axigon

Jak na przedstawiciela rasy BIG FOOT i panujące obecnie trendy, AXIGON nie jest wzorcową ramą 29” - jej poszczególne wymiary wzbudzą na pewno grymas niesmaku i politowanie u fetyszystów geometrii rowerów. Okazuje się jednak, że nie taki wilk straszny...

 

Michał Śmieszek

Pełna specyfikacja roweru:.
Rama: BE-ONE AXIGON 19”
Widelec: RST M29 AIR (80mm)
Korba: Shimano SLX
Przerzutka P/T: Shimano XT 2009
Hamulce: Hydraulika Shimano XT 2009
Tarcze: Accent Blade 180/160mm
Opony: Schwalbe Racing Ralph 2,25
Obręcze: Rigida Taurus 2000
Piasta P/T: Boplight Sport
Szprychy: DT Competition
Dętki: Schwalbe
Manetki: Shimano XT Rapid Fire Plus 2009
Kierownica: RDX Carbon
Mostek: Uno 3d Lite (105mm)
Sztyca: Uno Carbon
Siodło: Velo Carbon
Chwyty: Velo Power Grip
Łańcuch: Wipperman x9
Kaseta: Shimano XT 2009
Pedały: Exusstar pm25 sl
Stery kierownicy: FSA
Waga całego roweru: 12,2
Geometria ramy:
Górna rura: 575mm
Efektywna długość górnej rury: 597mm
Główka ramy: 110mm
Rura podsiodłowa: 492mm
Tylny widelec: 455mm
Wysokośc mufy suportu 290mm
Mufa suportu: BSA 68mm
Średnica sterów: 1,1/8”
Średnica sztycy: 27,2
Średnica zewnętrzna podsiodłowej: 31,8
Kąt podsiodłowej: 73°
Kąt główki: 70°
Baza kół: 121cm

B1 axigon 29inchB1 axigon BB

SERCE ROWERU: RAMA
Jak na przedstawiciela rasy BIG FOOT i panujące obecnie trendy, AXIGON nie jest wzorcową ramą 29” - jej poszczególne wymiary wzbudzą na pewno grymas niesmaku i politowanie u fetyszystów geometrii rowerów. Okazuje się jednak, że nie taki wilk straszny... Materiał to wszechobecny stop aluminium 7005, tu podwójnie cieniowany, co faktycznie widać na wadze (1820g). To co może się podobać, to naprawdę bardzo przyzwoite wykonanie - dobrej jakości lakier, równo położone spawy. Rama jest prosta z wyglądu, co nie znaczy brzydka: brak tu niesamowitych efektów hydroformingu, filigranowych haków tylnego koła, giętych rur  - elementów wszechobecnych w dzisiejszych ramach. Oprócz dolnej rury głównego trójkąta, która jest owalizowana w okolicy suportu, wszystkie rury mają tradycyjne przekroje. Rurki tylnego trójkąta są „esowato” wygięte celem usztywnienia tego fragmentu ramy. Główka ramy posiada gussety oraz została przygotowana do montażu sterów pół-zintegrowanych.


Elementem, który wybija się ponad wspomnianą prostotę konstrukcji jest „węzeł mufy suportu”, który został wycięty z jednego kawałka aluminium i obrobiony CNC. Widać, że producent postawił na sztywność oraz… niebagatelny wygląd. Miejsca na błoto lub grubszą oponę jest duuużo – spokojnie zmieści się opona 2,5”. Jedyne dyskusyjne wady, których się dopatrzyłem to brak jakichkolwiek mocowań do błotników/bagażników, co z jednej strony świadczy o sportowym przeznaczeniu ramy ale z drugiej ogranicza jej stosowanie przez osoby o szerszych horyzontach niż maraton rowerowy/wypad z kumplami do lasu. Na plus zasługują dwa mocowania pod bidon oraz ciekawostka - dwa inserty na dolnej rurze, w okolicach główki ramy, które prawdopodobnie służą do zamocowania „ mudguarda”.


Oczywiście rama posiada piwoty do montażu hamulców V-brake oraz mocowanie hamulca tarczowego – standard międzynarodowy IS200. A całość za jedyne 400PLN – komentarz zbędny biorąc po uwagę ceny ram 29”. Muszę jednak zaznaczyć, że wedle wszelkich internetowych przesłanek rama jest dość starą konstrukcją, prawdopodobnie model 2005/2006, nieprodukowany już przez firmę Be-One.
Mimo wieku ramy oraz słusznego rozmiaru buta (47), nie zaobserwowałem zjawiska zaczepienia opony stopą przy skręcie („Tire/Toe Overlap”). Wiadomo że w starszych konstrukcjach 29” nie było to rzadkością. Nie zanotowałem problemów z przekrokiem, ani zbyt niskim suportem – na moje skromne oko jest w sam raz. Moim zdaniem geometria nie jest popsuta i jest zupełnie znośna.


KOŁA, NAPĘD, HAMULCE:
Koła zbudowałem w oparciu o obręcze RIGIDA TAURUS 2000 DISC I piasty BOPLIGHT SPORT DISC (Chosen). Krótko mówiąc bardzo przyzwoity, relatywnie lekki zestaw. Na razie z piastami nie mam problemów, choć przejechały cały ubiegły sezon w różnych warunkach terenowo-pogodowych. Resztę napędu stanowi prawie kompletna grupa Shimano XT. Wyjątek stanowi korba SLX i niebieski łańcuch Wipperman. Jakość pracy całości jest oczywiście rewelacyjna. Za wytracenie prędkości odpowiedzialna jest słynna i kultowa już hydraulika XT 2008/2009 oraz lekkie tarcze Accent Blade 180/160mm. Prima Gut!


JAZDA CZYLI TO CO MISIE LUBIĄ NAJBARDZIEJ
Rower wyszedł zacnie. Tak jak wspomniałem wcześniej, wyjątkowo dobrze radzi sobie w terenie. Rama jest sztywna, co ma niebagatelne znaczenie przy moich 106kg i jest wyczuwalne w trakcie jazdy. Komfort jazdy, w tym tłumienie małych nierówności poprawiają na pewno karbonowe elementy: sztyca ora kierownica.
Axigon powstał z myślą o maratonach i sportowej jeździe. Miałem okazję zweryfikować moje oczekiwania z efektem końcowym podczas epilogu Mazovia MTB w Kampinosie. Okazało się, że „Potężne mazowieckie zmarszczki” to żaden „mission impossible” – Axigon wspina się jak kozica górska, a dzięki lekkim oponom jest szybki niczym Robert Kubica. Na pewno jest to zasługa tylko 80mm skoku przedniego widelca oraz krótkiej główki ramy: 105mm. Rasowy 29er oprócz podjazdów musi też zjeżdżać i skręcać.  Axigon w tym zestawieniu również daje radę, choć baz kół to tylko ~1100mm. Rower sam nie skręca trzeba mu pomóc, ale myli się ten kto twierdzi, że „Paaanie, bez wspomagania kierownicy się nie da”. Również single tracki nie są koszmarem, choć naturalnie AXIGON ustępuję rowerom na 26 calowych kołach.


Każdy rower trzeba najpierw rozpędzić. W przypadku 29erów jest to szczególnie odczuwalne. Dlatego zależało mi, aby koła były możliwie jak najlżejsze i miały niewielkie opory toczenia. Udało się, choć największa w tym zasługa słynnych Racing Ralphów 2.2”. Majstersztyk!

Podsumowując uważam, że AXIGON zasługuje na uwagę osób pragnących zacząć przygodę z 29erem, a nie mających zasobnych portfeli. Rama ma potencjał i można na niej zbudować bardzo przyzwoity rowerek. Niewątpliwie są dostępne ładniejsze i nowsze konstrukcje, ale na razie jestem dumnym posiadaczem Be-One Axigon. Hejka!

29er axigon